Przejdź do komentarzySen oczami współczesnych naukowców
Tekst 91 z 238 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpopularnonaukowe
Formaproza
Data dodania2018-10-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń496

Niedwno przeprowadzone badania wykazały, że śpimy dzisiaj o 20% krócej w porównaniu z tym, jak długo każdego dnia sypiali nasi ojcowie jeszcze w połowie XX stulecia. Psychiatrzy twierdzą, że finalnie doprowadzi to - i to już niebawem - do lawinowej `pandemii` psychoz i chorób sercowo-naczyniowych.


Permanentny stres, któremu podlega obecnie prawie każdy dorosły w związku z powszechnym dookoła kryzysem*), sprawił, że nasz sen stał się nie tylko krótki, ale także trwożny i płytki. Chroniczny niedobór głębokiego spokojnego snu restrykcyjnie obniża funkcje pamięci i niszcząco wpływa na koncentrację naszej uwagi.


Co to oznacza: mało spać? A to, że śpimy o 2 godziny krócej, niż przewiduje tzw. norma. Ale właśnie z przyczyny tej różnie rozumianej `normy` wynikają też - często diametralnie - różne opinie badaczy. Np. taki Napoleon Wielki sypiał tylko 4 godziny na dobę, i jemu to znakomicie wystarczało, zaś Albert Einstein - aż 12... i także uważał, że dla niego to w sam raz (i co prawda żaden z tych wielkich Wielkich nie dożył sędziwego wieku).


Średnia norma snu u dorosłych waha się między 7 - 9 godzinami na dobę. Co ciekawe, Japończycy mają własne opracowania, które wiążą umieralność z liczbą godzin nieprzerwanego snu. W/g tych badań, okazuje się, że najdłużej żyją ci, którzy śpią od 6,5 - 7,5 godzin na dobę, a najkrócej - ci, co śpią dłużej niż 9,5 h a krócej niż 4,5. Różnica ta jest nieledwie dwakroć wyższa.


Dużo lepiej jest spać w lnianej pościeli niż na jedwabnej, a powietrze w sypialni powinno być nie tylko świeże i czyste, ale i chłodne - o temp. zawsze mniej niż 20 stopni Celsjusza.


Po dniu pełnym stresów ciepły wieczorny prysznic i pozytywna lektura skutecznie pomagają zasnąć. Można również przedtem posłuchać stonowanej muzyki relaksacyjnej lub nagrań z dźwiękami przyrody, gdzie wiele monotonnych, spokojnych szumów morza, listowia, plusku szemrzącej wody itp. Jeśli mimo to nadal sen nie przychodzi, najlepiej po prostu wstać i zająć się jakąś spokojną wyciszającą czynnością, która nikomu z domowników nie będzie przeszkadzać.


Jeśli do wieczora nic nie robisz i tylko się wylegujesz, to zasnąć będzie ci dużo trudniej, niż wtedy, kiedy dzień spędzisz w pracy na działce czy krzątając się po swoim domu. Reguła jest żelazna: w ciągu dnia musisz się zmęczyć!


Kiedy już kładziesz się do łóżka, myśl wyłącznie o czymś przyjemnym: wspominaj piękne miejsca, gdzie byłeś szczęśliwy, pejzaże, buzie miłych ci bliskich i znajomych ludzi.


............................................


*) chodzi o ostatni światowy kryzys gospodarczy



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Naukowcy zapomnieli dodać, że długość snu zależy też od wieku. Ja jestem tego przykładem. Nigdy nie miałam kłopotu ze snem, ale w młodości potrzebowałam dłuższego snu 8 do 8,5 godzin. Z wiekiem mój organizm najwyraźniej potrzebuje go mniej, gdyż śpię obecnie 7 do 7,5 godzin i zupełnie mi to wystarcza. Jak czasem, wprawdzie bardzo rzadko, zdarzy mi się "pognić" w łóżku nieco dłużej, wstaję z bólem głowy.
Żeby nie być gołosłowną, za niedługo zamieszczę tutaj wspomnienie z mojego mocnego spania. :D
Pozdrawiam Emilio!
avatar
Tekst jest - jak to widzimy - przekładem "na nasze" i pochodzi jako anonimowy fragment z jakiejś, dziś już nie pamiętam z jakiej, rosyjskojęzycznej prasy popularnonaukowej, z której wycięłam tę jedną tylko stronę. Kiedy się przeprowadzałam ostatnio 3 lata temu, większość tych moich archiwów - niestety - poszła do kosza, i - biję się w pierś - nie jestem w stanie podać żadnej związanej z nim bibliografii :(
avatar
W ogóle nie potrafimy odpoczywać. Dominują nas stresy i nieumiejetność relaksacji. A stresy i wieczny pośpiech (brak czasu) jeszcze pogłębiaja brak wypoczynku (bezsenność). Błędne koło.
avatar
Zgadzam się z autorką i komentatorami. Każdy z nas ma swòj rytm - dzień, noc, jasność,ciemność, radość, smutek, twôrczość, odpoczynek, a skrajności para - życie, śmierć, jest tego najjaskrawszym wyrazem. Pomiędzy tymi granicznymi ,,słupami,, istniejemy,, w pięknie i brzydocie tego, dostępnego nam, świata.
© 2010-2016 by Creative Media
×