Przejdź do komentarzyniebo
Tekst 2 z 4 ze zbioru: pielgrzymie echo
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formawiersz biały
Data dodania2018-10-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń557

niebo


pragniesz go

serafini i cherubini w zwiewnych sukniach

z muślinu tkanego mgłą

tu

poruszają się lekko

w tempie adagio niskie ukłony

kołyszą złote pukle

ciskają łaską gdzie popadnie

w półobrocie chwytają kiedy trzeba

bo chorał już bliski

wybrzmi świtem


bądź gotów


nie zwlekaj

nie będzie replayu


taką nagrodę dostaje się raz



  Spis treści zbioru
Komentarze (16)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie wiem, do czego służy "go" a początku.
Sądzisz, że się nie domyślę o co chodzi i musisz mi wskazać?
Szanujcie słowa w poezji.
Mówiąc szczerze Erato, nie wiem o czym i po co powstał ten wiersz.
Nic mi nie mówi, nie rusza i nie informuje.
Śmierć się zbliża, czy co?
avatar
„Go” - nieba
Słusznie, szacuneczek słowom się należy:)

O czym? Po co? - błąd Puszczyku, nie idźmy ta drogą... Jakaś smierć? Owszem, kiedyś wszyscy. Możemy się różnić w pragnieniach i oczekiwaniach:)
Serdecznie:) miłego dnia :)
avatar
Czy może ktoś zabrać wam cały świat?Może...ale nie jest to takie oczywiste.
avatar
Repley z dziekciem na ręku?moze być-MATKA BOSKA tez jest z dzieckiem.(tak jest -należy powiedzieć papieżom-jaki to męczennik czy świetośc,kiedy serafinów nie widać,a zamiast nich wózek inwalidzki?
Zamiast ducha świetego/granica jets jednak namacalna.
avatar
Anettula, ja właśnie widzę świętych m.in. wśród tych opiekujących się dziećmi, ojcami, braćmi na wózku. Tak, oni tu w zgiełku naszego czasem zafajdanego życia czynią cuda przez mękę i łzy, stają się ŚWIĘTYMI.


A serafini, do których nam tęskno, oby nie byli tylko i wyłącznie fantazją, obliczoną na marzenia i pragnienia utrapionych. Wierzę...
avatar
Niebo do wynajęcia z widokiem na raj - tylko nie wiem, czy mnie stać.
avatar
Stać Mikesz, stać. Jeśli nie my, to kto:)?
Myślisz, ze nie zasłużymy na ten luksus? A jeśli piekło mamy już tu, gdzie się podziejemy?
Bóg, którego znam, to nie ten starotestamentowy surowy sędzia, choć niewątpliwie takiego nam przedstawiano.
avatar
To świetny kawałek, mikesz.
Bardzo go lubię.
"Go" jest niepotrzebne Erato.
Wiadomo, że nieba.
A błądzić jest rzeczą ludzką.
Nie wszystko muszę zrozumieć, niemniej ja piszę o własnych wrażeniach.
A takie są.
avatar
A potem to już alegro, zroszone czoło, prosto*, presto i prestissimo i triumf zwycięzcy w postaci jej ramion na jego barkach i lento, czyli powrót z łupem i stygnięcie w lemoniadowych trawach aksamitnych pocałunków.
Szkoda, że nie będzie replayu… replay jest zawsze dla niej...
avatar
Sir, z replayem w dziesiątkę:) no i dobre skojarzenie, bo to faktycznie doświadczenie nieba, tylko ulotne:-)

A wiesz, że tam podobno będziemy istotami wolnymi od ról:matki, ojca, dziecka, żony. Dziwne uczucie, bo tu nawet jak żyjesz w samotności, to zawsze w relacji choćby dziecko-rodzic, siostra-brat.
avatar
Puszczyku, akceptuję bez "go".

Taka eliminacja waty słownej, co daje się zauważyć w Tw tekstach.:-)
avatar
Bóg, zbiorcza postać, miliardów ludzki wyobrażeń lub ktoś z poza granic wyobraźni. Jak patrzę w lustro, to obie opcje na równi mnie niepokoją.
avatar
Tytułowe mistyczne niebo (w zbiorze "pielgrzymie echo") - to termin nieostry, przez każdego z nas definiowany "po swojemu" (moje niebo może być wszak dla ciebie piekłem i na odwrót), więc już w warstwie filozoficznej NIE WIEMY, CO JEST KOMAN. Przecież anieli - to nie tylko święci anieli, to także upadłe anioły.

Czy tęsknimy za niebem z piecem i podszewką u Pana naszego Boga i jego/nieba serafinami i aniołami? Ja tęsknię wyłącznie za chleba naszego powszedniego respektem dla SŁOWA, KTÓRE SIĘ STAŁO. Tylko to jedno sprawiłoby, że życie na Matce Ziemi stałoby się o niebo (sic!) szczęśliwsze.

Piękna kobieca z wysokim "C" liryka religijna
avatar
Mikeszu, zbiorcza wielotwarzowa postać miliardów ludzkich wyobrażeń, akceptuję...:)


Emilio, Twoje interpretacje to konkretyzacje tekstu na najwyższym poziomie. Mało kto, a właściwie nikt inny tak jak Ty :-):-)Z dużą swobodą poruszania się w obrębie analizy tekstu bez przekraczania granicy nadinterpretacji, wypełniasz puste miejsca dane odbiorcy. Pozdrawiam, a tak na marginesie, nie lubiłam na studiach analizy dzieła literackiego. Teraz, mam do tego zupełnie inny stosunek:)
avatar
Co ciekawe, w tym wierszu-apelu serafini i anieli nie istnieją wcale jako figura stylistyczna - to są konkretne z krwi i kości żywe, w przebraniu z muślinowej mgły postacie, czyniące na prawo i na lewo dobro, to siewcy dobra!

Tutaj, na Ziemi.

Dlaczego ich pośród nas nie dostrzegamy? Bo są przezroczyści??
avatar
Czy trzeba być Niebianinem, żeby zasłużyć na miano anioła?
© 2010-2016 by Creative Media
×