Przejdź do komentarzyBezdech
Tekst 12 z 19 ze zbioru: Upadki i wzloty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-12-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2087

Zapadam w bezdech – nic już nie istnieje

Stuletnia jesień we mnie zapada

Jeszcze coś mówię, jeszcze rozumiem

W lustrzanym odbiciu – jestem tak blada

Zapadam w bezdech – uciekam półszeptem

W dłoni  płomienie, nikną jak baśnie

Wyciągam dłoń, tak bardzo się boję

I nic już nie ma. Stop  klatka. Gasnę.

 

 

 

Zamieszczony w powieści `Nie wszystko w życiu`

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Oczywiście, że ma to być ręka lub ręce, jak to słusznie zauważyła midicus. Wiersz bardzo dobry, na szczęście nieprawdziwy. Nie zapadaj w bezdech, jesteś tutaj potrzebna.
avatar
Macie rację Moi Drodzy z tą dłonią; to mój błąd... Teraz juz nie poprawię,ale to wyczuli mnie na bardziej wnikliwą analizę swojej pisaniny.Janko,to nie ja tutaj jestem potrzebna(choć to bardzo miłe)ale to Wy wszyscy jesteście bardziej potrzebni mnie. I dziekuję,że jesteście. A Bezdech, jest prawdziwy.Usmiechy posyłam i pozdrawiam.
avatar
Przejmujący i trochę przerażający,ale to dobrze, bo w tym naszym pisaniu chodzi przecież o wywoływanie emocji...
avatar
Spełniłaś swoje zadanie, Karolino! Wiersz mnie bardzo poruszył, podziałałaś na mój układ nerwowy. Bardzo ciekawy wiersz!
avatar
Gilly,Przek - dziekuję.Kiedyś,gdzieś,ten wiersz dostał straszliwą połajankę, tym bardziej jest mi miło,że dostrzegliście w nim jakieś pozytywne wartości.Z pozdrowieniami zimowymi i tym razem już białymi.
avatar
Pani Wrzos, jestem zaszczycona... i zawstydzona. Pozdrawiam serdecznie!
avatar
Krotexoo,dziekuję za głos. Wiersz poszedł w takiej wersji,więc juz tak zostanie.Ręką dłoni bym nie zastapiła,istnieje mnóstwo mozliwości,aczkolwiek jestem wdzieczna Medicuskowi i Janko za zwrócenie uwagi.I cieszę sie,że pomimo powtórzenia,zaakceptowałeś tę dłoń.Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×