Przejdź do komentarzybezczas
Tekst 23 z 61 ze zbioru: Biały dogon
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-08-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1807

w tym miejscu

czas nie istnieje

czeluści nie mają dna

szybko więdną wspomnienia

chodniki zasypane płatkami

prowadzą donikąd

kałuże odbijają  obce twarze


sukienka

furkocze na wietrze

monotonnym zawodzeniem

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Milcząco nasłuchuję, szkicują kontury zarys doznań po chwili nikną w otchłani, ostrożność w doborze słowa granicząca z chłodem, ciemność jest stawką wiersza na równi z osamotnieniem-element sukienki targanej wiatrem.Jak krzyk wyrwanego bez znieczulenie uczucia -mroczny klimat pełen bólu niemego i stagnacji.Jak dla mnie bardzo dobry tekst choć ostatni wers

"w monotonnym zawodzeniu"
ale wiesz że jestem wybredny - wybacz :)
avatar
Marcelu, nie ma co wybaczać. Dziękuję za wszelkie wskazówki :)
avatar
Bezczas (patrz tytuł) istnieje tylko w tym miejscu


/gdzie/ czeluści nie mają dna
szybko więdną wspomnienia
/i gdzie/ chodniki zasypane płatkami

a więc mowa tutaj chyba o jakimś nieziemskim "niebie"?? Człowiek nareszcie wolny od garbu wspomnień szybuje, grawituje!
avatar
Niestety, niestety, końcowe wersy rozwiewają wszelkie podobne iluzje

/w tym bezczasie/ w kałużach same obce twarze

sukienka zawodzi na wietrze

Liryka przez L
© 2010-2016 by Creative Media
×