Przejdź do komentarzyParoles, paroles...
Tekst 234 z 246 ze zbioru: Z ATLASEM POCZĘTE
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-01-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1291

Masz do słów

stosunek czci i wiary?


Każ się wypchać.

Zgłoś się do preparatora,

a ten przy twojej wonnej mumii

postawi napis:


* Złowiono w maju

na rogu al. Róż

i pl. Zbawiciela.

PREPAROWAŁ...*


i tu pieczątka

z tytułami kowalskiego,

nieważnym adresem,

głuchym telefonem,

godzinami przyjęć

i numerem kołnierzyka

mijanego cinkciarza.


1982


..........................................

Tytuł wiersza - to też tytuł. Ogranej w tamtych czasach francuskiej piosenki Dalidy.

Kim byli egzotyczni dzisiaj cinkciarze? Ściganym przenośnym kantorem wymiany walut?



  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
...marki dolary funty
ileż uroku miał w sobie ten podły czas...
avatar
Pod PEWEXami cinkciarze, pod kinami "koniki"... Ale dzisiaj też przyszło nam żyć w ciekawych czasach "murzynów od prac" licencjackich i magisterskich... itd... :) Bo byt kształtuje świadomość i... nieformalne profesje. :)
avatar
Mimo wszystko...jest co wspominać. Teraz jest nowe - na miarę swoich czasów. I znów za lat kilkadziesiąt...
Serdeczności :)
avatar
Są co najmniej d w a /tutaj skrajne/ podejścia do języka, czyli tytułowych słów, którymi się komunikujesz z ludźmi /i np. piszesz DLA NICH jakieś teksty/:

1. język - a więc komunikat - dla ciebie jest twoim szyfrem, przy pomocy którego jak w futbolu nieustannie "kiwasz się" z każdym swoim interlokutorem, by go finalnie ograć - i "wykiwać";

2. mówisz /śpiewasz, piszesz/ wyłącznie po to, by się po-ro-zu-mieć
avatar
W życiu prywatnym NIE JEST inaczej. Komunikując się ze światem - w tym ze swoimi najbliższymi i tzw. kolegami - najczęściej każdego dnia coś istotnego przed nimi zatajamy, co co najwyżej co jakiś czas rzucamy im łaskawe pojedyncze ochłapy enigmatycznych informacji - i zostawiamy ich na przysłowiowym lodzie w kompletnym niezrozumieniu

albo

mówimy otwartym tekstem
avatar
Dwie /tak diametralnie różne/ postawy wobec własnego wyssanego z mlekiem matki języka

to czytelny w y r a z naszego stosunku do świata - w tym do człowieka w ogóle.

Zawłaszczanie sobie wszystkiego łącznie z ludźmi, instrumentalne podejście do rzeczywistości,

którą

jak kuglarz i lalkarz kukiełkami

się posługujesz przy pomocy niewidocznych nici, drucików i tricków

- to ta iluzja pełni kontroli i władzy,

która zwykle samego lalkarza prowadzi jak po nitce wprost do kryminału

na wielolecie odsiadki
avatar
Chcesz się dogadać, rzucając słowa na porywisty wiatr i/lub nic nie mówiąc

??
avatar
Co tutaj warto podkreślić,

OBIE te /skrajnie przeciwstawne/ postawy

od strony literackiej są niezwykle płodne.

Po dziś dzień tak naprawdę NIE ROZUMIEMY ni Norwida, ni Gogola, ni Jamesa Joyce`go, choć przecież każdy z nas o nich czytał, pisał, śpiewał - i o nich słyszał
© 2010-2016 by Creative Media
×