Przejdź do komentarzyNa zerwanych trawach
Tekst 7 z 9 ze zbioru: Przebudzenie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-12-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1603

Przychodzisz w nieczasowej chwili

Szturchasz łokciem w żebra

Zbierasz rozbiegane za dnia myśli

Jak nocna nie w porę poetka


Gwiżdżesz na zerwanych trawach

Stukasz palcem w sedno biurka

Złotym oknem budzisz sennośc

W znajomych podwórkach


02.11.2011


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
zgadzam sie z uwagą Pani Wrzos, co nie oznacza,że nie ujęły mnie owe strofy.Pozdrawiam!
avatar
Perfekcyjna metaforyka tego utworu przenosi nas w Bezczas pozbawionej wszelkich cech geograficznych przestrzeni. Tylko dlatego, że to po polsku, myślimy, iż to są te nasze z wiersza złote okna i nasze "podwórko".

Zagadkowe liryczne "ty" może być kimś żywym, dotykalnym i cielesnym - ale może być nim też wszystko inne??

Np. przebudzenie?? (patrz tytuł cyklu poetyckiego)
© 2010-2016 by Creative Media
×