Przejdź do komentarzyZdolność do ofiary
Tekst 118 z 120 ze zbioru: Blaski i cienie
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-06-06
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń32

Zdolność do ofiary


W szpitalu jest wielu chorych, można spotkać dorosłych i dzieci. Odwiedzający czasami się litują, pocieszają, budzą nadzieję powrotu do zdrowia. Natomiast dorośli chorzy, gdy cierpienie przyciśnie do muru, niekiedy wypowiadają słowa: Za jakie grzechy muszę tak cierpieć.

Reakcja dzieci na chorobę bywa odmienna. To raczej dorośli o dzieciach mówią:  Takie niewinne dziecko, a już cierpi. Dlaczego Bóg do tego dopuścił, skoro nie zrobił nic złego?

Matka chorego syna słysząc takie wypowiedzi zaniosła się płaczącej,  w dłoniach starając się ukryć twarz. Dziecko przytuliło się do mamy i chcąc pocieszyć, wyszeptało : Mamo, wolałbyś, żebym wpierw popełnił grzech, a potem cierpiał. Kiedy ja wolę cierpieć bez grzechu. W ten sposób jestem podobny do Chrystusa.


Motto!

Cierpienie złożone jako ofiara za innych,  staje się dla nich lekarstwem.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×