Przejdź do komentarzyGarmino wyklęty
Tekst 55 z 57 ze zbioru: kości zostały rzucone
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-07-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń92

na końcu wiejskiej drogi

w leśnym półmroku

sen

trwa w najgorsze

i nie chce się wyśnić


dawniej było mi to

zupełnie obojętne

skoro nawet

sam Wszechmogący

nie może nic zrobić


darniowa ławka przy grobie

gdzie włóczędzy

przychodzą

załatwiać swoje potrzeby


macham z niej

na pożegnanie

macham sobie samemu

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wydawać by się mogło, że Wszechmogący(!) mógłby wszystko uczynić, abyś nie musiał tak realistycznie porażającego tekstu pisać. Pozdrawiam.
avatar
Na wyboistych wiejskich czy miejskich drogach Garmino, liryczny wielotwarzy "ja" - bohater cyklu "kości zostały rzucone" - nie jest sam. Przez zamarznięte morze wszyscy jedziemy na tym samym zdezelowanym dziecięcym wózku
avatar
Tylko zewnętrznie załatwiający swoje potrzeby włóczędzy (patrz przedostatnia strofa) RÓŻNIĄ się od nas.

NIE RÓŻNIĄ SIĘ NICZYM
avatar
na pożegnanie
macham sobie samemu

Widzieć wszystko - w tym siebie - w należytej skali i właściwej perspektywie (z poziomu darniowej ławki przy grobie) potrafi tylko Filozof Poeta
avatar
Najważniejsze to żeby nie zachłysnąć się samym sobą.
Dziękuję za komentarze.
© 2010-2016 by Creative Media
×