Przejdź do komentarzyCzęść piąta
Tekst 5 z 5 ze zbioru: Czas miecz,krwi i bólu
Autor
Gatunekproza poetycka
Formautwór dramatyczny
Data dodania2019-09-19
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń87

Zamek Montero-zniszczenie


Z rana piechota ruszyła pod bramy,

Łucznicy puścili strzały,

Rigen odpowiedziało,

Dywizja Legio posuwała się szybko.


Czarodziej rzucił zaklęcie.

Brama pękła jak orzech,

Dywizja ruszyła do środka.


Smoła na początek,

Strzała ognia,

Płonie płomień,

Czarodziej rzucił zaklęcie,

Ogień ustał.


Strzały poleciały na wprost bramy,

Piechota ruszyła,

Strzały godziły z murów,

I z dziedzińca.


Cześć ruszyła na mury,

Reszta na prost,

Rycerze Nolandi ruszyli,

Stal o stal,

Dowodził nimi Loro,

Eryk też tam był.


Uderzył mieczem,

Ochronił się tarczą,

Zabił już pięciu.


Teraz uderzyli żołnierze,

Halabardy i topory,

Czarne zbroje Rigen,

W czerwieni.


Eryk stanął przed rycerzem,

Zabił już 10.

Zasłonił się tarczą,

Bił mieczem.


Unik i znów bił,

Blok,uderzenie,blok,

I tak znów.


Eryk uderzony tarczą,

Upadł,

Rycerz z Rigen usiadł na nim,

Wyjął sztylet,

Eryk złapał jego rękę,

Mieczem uderzył w bok.


Rycerz przekręcił się w lewo,

Szpara między zbroją a hełmem,

Wbił tam ostrze,

Krew trysnęła.











Zamek Montero- zniszczenie cz.2


Hełm cały we krwi,

Staną,

Rigen zdobyło już mury,

Eryk uchylił się,

Topór wybił mu miecz,

Schylił się,

Złapał tarczę.


Bum,bum,

Rzucił tarczą w napastnika,

Poderwał buzdygan,

Uderzył i znów,

Powalił wroga,

Wyją sztylet,

Wbił w wizjer.


Długo już nie powalczył,

Dostał buzdyganem w plecy,

Jakieś żołnierz uratował go,

Ale Eryk leżał na ziemi.


Loro walczył do końca,

Zbroja cała we krwi,

Otoczony,bity z każdej strony,

Zwali się z nóg.


Uderzony na leżąco,

Skonał.


-Jeszcze zapałacie powiedział.


-Marszałku już po bitwie,

Co z jeńcami?

-Rycerzy brać.

-A co zresztą?

-Stracić,nie są potrzebni.


Dywizja Legio straciła 300 ludzi,

Nolandia straciła 500.


Pierwszy szturm przyniósł 400 zabitych.

Dla Rigen.


Nolandia łącznie straciła 550,

Plus 80 żołnierzy straconych.










Szybki marsz


Król Radosław ruszył,

Musi stawić czoła wrogowi,

Ma wielką armie.


Przez trzy dni maszerował,

Prawie bez przerwy,

Wojsko chciało się bić,

A nie chodzić.


Za kilka dni armie przybędą,

Na miejsce.

Wtedy rycerze i żołnierze,

Zadowolą się.











Pożoga Wojny


Rigen ruszyło na przód,

Armia Nolandi wycofała się na wzgórza,

Rigen szło na przód,

Generał Henio dostał rozkaz,

Ruszyć do granic Nolandi.


A Marszałek Mohro ruszył na wschód,

Bo tam była stolica Nolandi,

I właśnie tam były wzgórza,

Gdzie wycofała się armia.



Zamek Hrabiego Viosa,

Jest przy granicy z Nolandią,

A my tam zmierzamy.

Co się wydarzy.













Obłuda


Jesteśmy już blisko celu,

Widać ognień,

Jedziemy szybciej,

Przy bramie toczy się walka.


Jest noc,

To Rigen,

Straż broni bramy.


-My do Hrabiego.

-Kim jesteście?

-Peoniusz!


-Co tu się dzieje?

-Atakują,nie wiemy czemu.


Robili mam przejście,

Wjechaliśmy do środka,

Za nami przebiło się kilku,

Kir strzelił,

Raz,dwa,trzy,

Dobył miecza,

Ciął jednego.


Następny ciął go,

Kir skrzywił się,

Wziął w dół ciało,

I wbił ostrze.


-Ej wy na mury z tymi kuszami,

-Peoniuszu idzie ,ja im pomogę.

-Bo jak patrze to rzyć mnie aż boli.

-Dobrze Kir.


Kir wydał im rozkazy,

Kusznicy na mur,

Halabardnicy przed bramę.










Złe wieści


-Kim jesteście?

-My do Hrabiego.

-A kim jesteście?

-Starym znajomym,chodzi o króla.

-Dobrze panie.


-Peoniusz.

-Hrabio,co Ci jest.

-A opowiem Ci.


Hrabia stał na murach,

Rigen ruszyło,

Hrabia dowodził obroną,

Kusznicy wzięli go na cel,

Bełt trafił go w klatkę.



-Chodzi o króla.

-Wiem,masz tu list do niego.

-Napisze też ułaskawienia dla Ciebie.

-Dziękuje,co się właściwie dzieję?

-Rigen zajęło Crajk.

Nolandia jest w ogniu.


-Czemu atakują nasz?

-Nie wiem.

-Król zakończył wojnę z Fryriią.

-Wygrał?

-Fryria oddała hołd.

-Wolą walczy z Rigen.

-Ale jeden generał wyciął im pięć tysięcy.


-Król ruszył tu.

-Ty umrzesz.

-Wiem,ma prośbę.

-Jaką?

-Idź po nią.


W drzwiach stanęła dziewczynka 10 lat.

Miała białe włosy,


-Zaopiekuj się nią.

Jej matka zginęła parę lat temu.

A ojciec szkoda gadać.

To moja wnuczka.

Płynie w niej królewska krew.








Decyzja


-Jesteś jak ojciec dla mnie.

-Wiem,masz tu lisy.

-Zabierz Ją z stąd.

-Dobrze zabiorę.

-Dziękuje mój synu.


-Nie mów królowi o niej.

-Dobrze,Rigen może jej szukać?

-Możliwe,a teraz idźcie.

-A ty jak Ci na imię?

Jakubin.

-Dobrze chroni Peoniusza.

-Tak będę.


Podał mi rękę.


-Jak nasz na imię?

-Izyda.

-Chodź,zabiorę Cię z stąd.

-Zegnaj dziadku.

-Pilnuj się,On Cie ochroni.


-Kir!

-Wycofują się.


-Na konie!



Halabardnicy zrobili tor,

Ruszyliśmy,Kir strzelał z łuku.


Wydostaliśmy się,

Rigen powoli się wycofywało.


-Panowie wypełniłem przysięgę

-Tak,dziękuje.

-Ja również,pilnuj małej.

-Będę do zobaczenia.

-Dobrej drogi-powiedział Jakubin.

-Jesteś dobrym wojownikiem.

-Dziękuje.


-Peoniuszu do zobaczenia.

-Do zobaczenia Kir.


Kto wiedział że nie będzie przyjemne.


Ruszyliśmy w głąb królestwa,

Do króla,paradoks.


Kapitan zaatakował zamek bez rozkazu,

Nie wiedział ze to nie Nolandia,

Generał Heni ukarał go.

Wysłał pomoc medyczną do zamku.


Hrabia zmarł dzień później.

Był wielkim człowiekiem.


Poczułem się jak ojciec tej dziewczynki,

Będę Ją chronił,

Jechaliśmy na jednym koniu.












Koniec części,

Ciąg dalszy w następnej,

Niebawem.































  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Takie mało ciekawe baju, baju. Nie byłem w stanie dotrzeć do końca.
Zwróciłem uwagę na trzy fragmenty:
1) "Cześć ruszyła na mury. Reszta na prost".
2) "A co zresztą?"
3) "Ma wielką armie".
Zwróciłem też uwagę na charakterystyczny brak spacji po przecinkach i po myślnikach. Gdzieś to już spotykałem.
Nie będę oceniał, bowiem oceny byłyby wyjątkowo niskie, szczególnie ta za walory literackie. Ocena za poprawność językową też oscylowałaby koło zera.
© 2010-2016 by Creative Media
×