Przejdź do komentarzyTherion
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Felieton
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2019-10-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń51
Koncert na corocznej wrocławskiej majówce.Muszę ze spuszczoną głową przyznać, że jeszcze kilka dni temu nazwa Therion, była mi niemal nieznana. I gdyby nie coroczna wrocławska majówka pod kryptonimem `Thaks Jimi`, organizowana przez Leszka Leszek Cichoński, pewnie dalej byłbym uboższy, o tak bogate i jakże magiczne brzmienie. Symfoniczny metal, bo w takiej szufladzie jest klasyfikowany zespół Christofera Johnssona, choć w tym przypadku Szwedzka mieszanka wybuchowa jest poza wszelkimi ramami i wybrzmiewa ponad wszelkie klasyfikacje. Koncert w ciemnej kopule majowej nocy rozniósł się metalicznym drganiem gitarowych strun, którym nie obce były wędrówki w jazzowe zakamarki. Nie pozostało nic innego, jak tylko zbliżyć się maksymalnie do sceny i poddać się tej magicznej aurze ruszając z zespołem w półtoragodzinny lot. Groza i piekielny klimat gitarowych strun(Christian Vidal i Cristofer Johnsson)osaczony grą świateł podgrzewający w żyłach krew puls basu(Grizzly) i dudniące membrany perkusji(Petter Karlsson) otwierały wrota piekieł, z których nie było już odwrotu. Z resztą nikt nie miał ochoty się wycofać, a magiczny klimat narastał. I kiedy już wpadamy w kolejny krąg metalowego odmętu, coraz bardziej usidleni w pajęczynie gitarowych labiryntów z mrowiącym głosem wokalisty, oczekując kolejnych wstrząsów spada na nas łagodny deszcz w postaci operowych arii dwóch dam ( Chiara Malvestiti i Linnea Vikstrom). To one łagodzą aksamitnym powiewem świeżości, jednocześnie prowokując Bestie, która zieje niegasnącym płomieniem. I można by odnieść wrażenie, że to biblijna walka dobra ze złem. Z jednej strony strony klimat lęku i grozy płynący z instrumentów i głosu wokalisty. A na przeciw temu huragan anielskich głosów czystych jak górski potok, jakim dysponują dziewczyny Theriona. Jednak im dalej pędzimy w ten metalowy trans, tym bliżej do finalnego stwierdzenia, że te odmienne gatunki muzyczne żyją w doskonałej symbiozie. I aż się chce krzyknąć za Markiem Piekarczykiem - To Heavy Metal Rock !Z Violą byliśmy pod ogromnym wrażeniem opuszczając wrocławską Pergole zgodnie uznając jakich tytułów brakuje w domowej płytotece.Wrocław - Pergola V 2019r.
  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
To, co nas-ludzi unieśmiertelnia - to głęboka wiedza, od Boga dany talent, mistrzostwo i SZTUKA.

"Przejdą lata i wieki przeminą...", a pozostanie tylko to, co uniwersalne i ponad Czasem
avatar
Tego zazdroszczę mieszkańcom takich miast jak Wrocław - takich hałasów na festynach i piknikach. W Kielcach nijaka miazga jest oferowana ludności miejscowej...
© 2010-2016 by Creative Media
×