Przejdź do komentarzyŁòdką, łodzią
Tekst 53 z 54 ze zbioru: Łódź się
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-01-24
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń294

Łòdką, łodzią


Rzeczką Łódką,

Tuź pod Łodzią,

Wzdłuż Doliny Łódzkiej,

Popłynąłem łodzią,

Którą zrobił Bodzio.

Chciałem się spotkać z Lodzią...

Chciałem, tak chciałem,

Że ległem...

Nic tu nie zaginie,

A wszystko wypłynie,

Ciałem stałym,

Większym, małym,

Albo w płynie...

Jakie będą tego skutki,

Wiedzą tylko krasnoludki.

Rosły w lasach niezabudki,

A ja czekałem, czekałem...

Chciałem spotkać się tu z Lodzią,

Okazałem się za malutki.

Zostałem na lodzie,

A mogło być gorzej...

Niewiele brakowało,

By coś mi się stało

I leżałbym pod lodem...

Na samym spodzie,

Co ja pitole!

W głębokim dole...

Pogrzebane moje chęci

I nadzieja...

A wichry wciąż wieją

I zimę wymiatają

Z jej pieleszy,

Aż diabeł się cieszy...

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie potrafię skorygować określenia formy tego wiersza, a powinno być, ze to jest satyra, a raczej, groteska.
avatar
Raczej smutno i przynębiająco .

Ten dół .
avatar
Ten dół Rozarze, jest raczej poetycki, a nie rzeczywisty, więc trudno zmierzyć jego głębię, ona jest bardziej symboliczna, a moze nawet,m iej realna,a raczej tylko odczuwalna.
© 2010-2016 by Creative Media
×