Przejdź do komentarzyO prezydencie i pasztetowej
Tekst 28 z 91 ze zbioru: Nieustanne kontynuacje
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2020-02-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1063

O prezydencie i pasztetowej


Polityk Franek szedł na Miodową,

gdyż w sklepie nabyć chciał pasztetową,

lecz zdarzył się incydent,

wykupił ją prezydent,

lud ciemny ma więc pożywkę nową.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kamerzyści w ciuchach, w których chodzą po ulicy, bez badań wymaganych przez Sanepid za ladą w dziale mięsnym.
Art. 165
§ 1. Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo (...):
powodując zagrożenie epidemiologiczne lub sze­rzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej,
(...)
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3
Pozdrawiam,
avatar
Koronawirus szaleje,
Kucharki z Belvederu
Odeszły na lasy, knieje -
A prezydent potem ten cały pasztet
Kupuje na kramie... i wcale go nie je :)
avatar
Bardzo dziękuję za komentarze. Przypuszczam, że ekspedientka oraz rzekomi klienci w kolejce byli agentami Straży Ochrony Państwa (SOP), więc odpowiednich badań chyba nie mieli. Ale "ciemny lud" to prawdopodobnie kupił.
avatar
Dobre :) Zapewne było tak, jak piszecie w komentarzach.
avatar
Adk, bardzo dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×