Przejdź do komentarzyDulce et decorum est panta rhei ergo sum
Tekst 104 z 116 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-03-31
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń104

gdybym znał łacinę, grekę, albo 

w ogóle którykolwiek 

ze starożytnych języków 

całe dnie wyklinałbym w nim na pewnego 

polityka (łatwo domyślić się, o kogo chodzi) 


obrzucałbym ekran telewizora 

kolorowymi wiązankami (każda - ciężka 

jak żeliwny pomnik, albo cokół 

z którego ten został strącony) 


aż w końcu byłoby prawie 

jak w 1997 roku 

powódź kwiatów zalałaby kraj 


już widzę te fale 

kilkusetkilogramowych forsycji 

uderzające o ściany Sejmu 

potoki rwące przez Czerską i Nowogrodzką 

wulgarne neoIliady, neoOdyseje 

w których toną i jednocześnie którymi 

zostają zgnieceni (sic!), niczym robactewka 

ledwie widoczne rybiki 

mocni w gębie mężowie stanu 

drugie, czwarte damy 


niemal słyszę swój twardy ton 

widzę atrament na zżłókłych z nowości 

zwojach (piętrowe, metaforyczne bluzgi 

zapisują się same) 


wyobrażam sobie krajobraz 

po opadnięciu ciężkich wód 


zamiast gniazd żmij - biblioteki i muzea 

gabloty mieszczące joby w sanskrycie 

hieroglificzne 

przekleństwa na grubych niczym cumy 

sznurach (która partia nie wytrzyma 

i powiesi się pierwsza? no, śmiało! - krzyknę 

wiedząc, że choć i tak zaraz 

będzie jak dawniej 

ale przynajmniej sobie ulżyłem 

i coś zostanie dla przyszłych pokoleń)

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×