Przejdź do komentarzychleb z masłem
Tekst 11 z 25 ze zbioru: to jest już koniec
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-03-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń111

niosłem cię spojrzeniem  

brzegiem myśli  

 

smarowałem chleb masłem  

zanurzałem nóż głęboko  

 

lubię grubo  

 

chciałbym zgrzeszyć  

dumnie wypiąć pierś  

przyjemność warta grzechu  

 

falowanie ciał  

perfumy niedrogie  

rozbiera zapach  

świt na pierwiastki  

 

nigdy nie byłem tak czuły  

na błysk w oku

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobry wieczór.Wg. mnie to bardzo dobry wiersz.Inni czytelnicy mogą mieć o nim odmienne zdanie.Wersy : 3, 4, 5 oraz dwa ostatnie znakomite.Osobiście zmieniłbym wyraz - grzechu na zepsucia.Zgrzeszyć i jego bliskość z w/w psują nieco całość.Choć w sumie po kilkakrotnym przeczytaniu przeze mnie tej strofy można to nawet zostawić w pierwotnej postaci.Poza tym przestawiłbym szyk wyrazów z - rozbiera zapach na - zapach rozbiera.W moim odczuciu lepiej współgra z wersem tuż pod nim.Tyle.Pozdrawiam.
avatar
Ten akurat metaforyczny - i w każdej kulturze święty - chleb z masłem, w czasie, o którym myślisz, że to jest już koniec (patrz wszystkie tytuły) - dzisiaj smakuje wciąż jeszcze przepysznym wczorajszym chlebkiem.

Dlatego go tak teraz celebrujemy.

Co z nim jednak zrobimy jutro? Znowu go wyrzucimy przez okno??
avatar
lubię grubo

chciałbym zgrzeszyć
dumnie wypiąć pierś
przyjemność warta kary

(patrz środkowa partia wiersza - cytuję z pamięci)

To nasze "chciałbym" - to ta stała constans recydywa, od której NIGDZIE NIGDY się nie uwolnisz.

"Chciałbym" pcha nas nie tylko w stronę profanacji na grubo i po bandzie - ono także wynosi człowieka na Marsa
© 2010-2016 by Creative Media
×