Przejdź do komentarzyKrólewna na Wieży
Tekst 137 z 110 ze zbioru: Różne teksty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-07-16
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń43

gdzieś tam w zamczysku na czubku wieży

dziewczę zamknięte mądre i ładne

jest to królewna która chce wierzyć

że wreszcie rycerz ją stamtąd skradnie


wtem przyszedł pierwszy i arie śpiewa

życie bez ciebie jest nic nie warte

lecz musi biedak w te pędy zwiewać

skrzeczy i wyje nie popadł w łaskę


przyjeżdża amant na srebrnym koniu

nawet drabinę przywiózł strażacką

lecz gdy już prawie łapie balkonu

słyszy tyś brzydal o ziemię trzasnął


trzeci ma tyczkę by na niej skoczyć

postura żwawa kawał chłopiska

sprawy nie tak się miały potoczyć

tyczka mu wchodzi gdzie nie powinna


czwarty wielgachną toczy armatę

podpala lufę do wewnątrz wchodzi

lecz w murowaną wbił się komnatę

z muru wystają mu tylko nogi


piąty uczonym absztyfikantem

z tyłu ma śmigło silnik parowy

lecz zaplątuje się jemu w szelki

i tak wirując ścina pół głowy


szósty po murze w butach klejących

idzie lecz szczęścia nie ma za wiele

ptaszki go dziabią gdzie tylko mogą

zjadły mu nawet własny interes


chusteczką białą królewna wiewa

nie chcę być panną stąd we mnie trwoga

królewno śliczna ja ciebie pojmę

lecz smok go właśnie zjada na obiad


*


królewna nadal bez królewicza

łóżeczko mości znów na parterze

bo w niedostępność każdy z nich wierzy

w swej wyobraźni widząc wciąż wieżę

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Toż to istny horror.
© 2010-2016 by Creative Media
×