Przejdź do komentarzyO Franku spod Sękocina
Tekst 170 z 198 ze zbioru: Kontynuacje nieustannych kontynuacji
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2020-08-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń117

O Franku spod Sękocina


Franek Pinokio spod Sękocina

już od tygodni wciąż przypomina,

jak on popędził wirusa,

ten zaś w popłochu dał susa,

a jeśli wrócił, to Tuska wina.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wszystko, to wina Tuska.
Tak było, jest i będzie.

A swoją drogą, zastanawiam się nad fenomenem tego powiedzenie. Wuc gadał i gadał o tej winie, i tak wielu przekonał.
Śp. Goebbels miał rację, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
avatar
Pogonił wirusa,
Tego wisusa,
Na wschodzie,
Zachodzie
I w Prusach??
avatar
Czyli jednak nasi wybitni epidemiolodzy górą!

Niech żyją naaaaaam!
Niech im Gwiazda Pomyślności
Nigdy nieeeee zagaśnie!
avatar
Pani Emilio i Marianie, bardzo dziękuję.

Franek Pinokia wciąż okłamywał,
ale na końcu sam się wykiwał.
© 2010-2016 by Creative Media
×