Przejdź do komentarzyJesienny trakt
Tekst 17 z 16 ze zbioru: Różności
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-10-17
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń51

Jesienny trakt


Za oknem tańczy liść ryżawy,

oklasków wokół nie brakuje,

partnera szuka dla swej pary,

październik dobrze tu rokuje.


Drzewa koronnie lasem chylą,

pokłady kropli niezliczonych.

Wiatr ma okazję tę jedyną,

rozstaje owiać, tam poprosić


o rękę damę w mglistej sukni,

co tren rozkłada ponad trawy,

przenika chłodem od kilku dni,

a rankiem szkli się dla zabawy.


Tu jeszcze jeżyk zbiera żniwa,

za kasztanami łup swój chowa,

czasem się zjeży, kiedy bywa,

że blisko krzyczy ‘hu-hu’ sowa.


Jesień wyrazów ma aż nadmiar,

sztalugą chwycić, rola ciężka,

można niechcący złapać katar

i odchorować wszystko z lekka.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny to spacer jesiennym traktem :) Z podobaniem :)
avatar
Dziękuję serdecznie droga Marto.
;*
pozdrawiam
© 2010-2016 by Creative Media
×