Tekst 10 z 29 ze zbioru: cztery pory roku
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz biały |
| Data dodania | 2020-12-26 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 1489 |

promienie zachodzącego słońca
odbite od lustra wody
żółte liście pod stopami
małe stopy Beaty
małe stopy jesieni
otulona w szept żołędzi
wydarta kartka z zeszytu
zapisana wierszem
zwykła
kończy się wspaniały dzień
jesienny piękny
wrześniowy sen marzeń
nie powtórzy się nigdy
nie będziesz karmiła zmysłów
zielone serduszko na szyi
nie zabije więcej a biło
Caro nie zaszczeka
młode wino nie smakuje
wrześniowy sen marzeń
promienie zachodzącego słońca
muchomor czerwony
żółtych liści szelest pod stopami








oceny: bezbłędne / znakomite
A ja urodziłam się właśnie we wrześniu...
Serdecznie :)
wiersz napisałem w 93 roku gdy byłem w liceum miałem osiemnaście lat, zakochany po pachy w dużo starszej dziewczynie:) Tęsknota trwa do dziś
:)
Pozdrawiam:)