Przejdź do komentarzypause pendant un moment
Tekst 3 z 3 ze zbioru: insultes et faux
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2021-05-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń77

Nad Wisłą

stoję w oddali i zatracam swe lęki,

patrząc z pasma Cieńkowa

na Czantorię Wielką.


Nad Wisłą,

wieczorem,

o zachodzie słońca,

czuje się zahipnotyzowany.


Nad Wisłą

ostatnie dochodzące promienie słońca

giną wśród blednącego przez mgłę krajobrazu.

Zauważam jak powoli bije mi serce.


Nad Wisłą,

której prawie nie widać,

patrzę na wszystko z bezpiecznej odległości,

z wieży widokowej.


Nad Wisłą

definiuje siebie,

gdy ptaki na drzewie ochoczo świergolą,

dochodzi do mnie dawnych dni wspomnienie.


Nad Wisłą

czuje się wolny,

gdzie leżąc na trawie bękarty przyrody mnie bałwochwalą,

sprawiają, że czuje się jak górnicy, widzący koboldy.



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pomyślałam, że patrzysz na Wisłę w Beskidach. Ja dotarłam dwukrotnie do źródeł Wisły na Baraniej Górze, ale za każdym razem lał deszcz, zeszła mgła z widocznością na kilka metrów. Panorama gór z najdłuższą polską rzeką mnie umknęła.

Zabrakło ogonka w "definiuję", ale to nieistotny drobiazg.

Jesteś z pochodzenia Francuzem czy miłośnikiem tego języka. gdyż tytuły Twoich wierszy (te co czytałam) są po francusku.

Pozdrowienia!
avatar
Wzruszający, bardzo emocjonalny i sentymentalny wiersz. Znaków diakrytycznych brakuje jeszcze dwukrotnie w "czuje" - czuję. Ale brakuje również przecinka przed: jak powoli. Zbędny przecinek przed: wolny.
Nie podoba mi się wers: gdzie leżąc na trawie bękarty mnie bałwochwalą. Przypomina mi to klasyczny przykład tego typu błędu składniowego: Idąc ulicą, pędziły samochody. Moim zdaniem należało napisać: gdy leżę na trawie, bękarty mnie bałwochwalą.
© 2010-2016 by Creative Media
×