Przejdź do komentarzyPolska - Hiszpania
Tekst 67 z 75 ze zbioru: Arcydzieło
Autor
Gatunekprzygodowe
Formawiersz biały
Data dodania2021-06-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń220

W korytarzu, przed meczyskiem

Bohatery stają wszystkie

Miny mają dziarskie, srogie

Będą chłopy grały w nogę

I z ochotą wybiegają

Na murawę obelżywą

Jak na tak przyciętej trawie

Podać komuś piłkę krzywą?

Tu kamery, tam mikrofon

Wszystko jest kamerowane

Jak się który tu pomyli

Zaraz będzie to nagrane

Więc się trzęsą chłopy wielkie

Bo kontrakty podpisane

Zaczynają swoje modły

Jakoś dziwnie - bo od amen

Wypłynęła rój armada

Teraz przyznać tu wypada

Że falują jak bieguny

Nasi sztywni są jak struny




  Spis treści zbioru
Komentarze (28)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
w narodowej tej histo/erii
szarża naszej husa/kawalerii
zmiecie na wszystkich biegunach
w chinach hena huna i bohuna
avatar
Wypłynęła cud armada!
Nasi w skok na koniach -
Starcie wszak na błoniach! -
Tutaj woda, a tam szpada...
Gdzie na wodzie barykada??
avatar
Nasi sztywni są jak struny,
Skrzydła niosą w niebo.
Taki meczyk i trybuny
Lepsze niż placebo!
avatar
Jaki wynik Pani Emilio? Bo ja obstawiam 4-0 dla Armady.
avatar
Się wcale na tym nie wyznaję,
Bywały jednak takie kraje,
Co dały radę hordzie, zdradzie i armadzie
I potopiły ich szarańcze
W szaleństwie siły swej powstańczej...
avatar
Na moje stare oko wynik Oni - My 142 : 0 jak 3 : 18
avatar
°,°

A ja sobię myślę
Że wrócą nad Wisłę
Bo dostaną baty
Tak trochę na raty

Granda hiszpańskiego
Ślepego niemego
Nie nauczą grywać
I zaczną przegrywać

3:1

","

()()()()
Miłego.
avatar
A mi jest żal naszych piłkarzy, a zwłaszcza Lewandowskiego, zbyt dużo złych fluidów krąży wszędzie, zbyt dużo złych słów pada na ich temat. A to nie pomaga. Mam tylko nadzieję, że to do nich nie dociera — przed meczem.
Nie chciałabym być w ich skórze. Taka presja jest zabójcza.
Tym razem nie typuję wyniku. Ze Słowacją typowałam na wygraną 2:1, i trafiłam, tylko że odwrotnie. :(
avatar
A ja myślę że to jest dla nich odpowiednia motywacja.
avatar
Jak się w nich wierzy, to cię obedrą z wiary. A jak się w nich nie wierzy, to starają się coś udowodnić. Tylko nie mają umiejętności.
avatar
Z przesłaniem się zgadzam, niestety. "Niestety", gdyż chciałbym inaczej, ale rozum u mnie panuje.

Co do zapisu - nie utrzymujesz jednego stylu - początek to rymy a-a, b-b... a potem skaczesz - raz tak, raz inaczej, jak pasuje; jakby częściami był wiersz wolny. Może to Twój styl, ale wolę utrzymywać jeden wybór.

Brakuje mi też puenty, wiersz wygląda jak ucięty (o, rym mi wyszedł ;) ).

*I z ochotą wybiegają / Na murawę obelżywą (dlaczego obelżywa? Może, z rymem: Na murawę, gdzie zagrają).
avatar
Może z tym rymem masz rację, nie zastanawiałem się. Obelżywa murawa - to jest tak, że jak murawa jest źle przygotowana, to zawsze można zwalić winę na murawę. A w Hiszpanii, tam grają, murawa będzie równiuteńka. Dlatego obelżywa.

Dobry pomysł na puentę.

...Albo nawet są jak pręty.
I zabrakło mi już puenty.
avatar
Moja puenta ;) (naprędce):
Lecz w reklamach są dość giętcy...
gdyż do kasy są wciąż prędcy.
avatar
Bardzo dobra. Też uważam że na ściankach wypadają najlepiej. Ja mam jeszcze jedną wersję.

Żeberzbrerzberz berzebrzeżebrzu brzumbrzeżebrzu
avatar
Arcydzięglu, mam wrażenie, że cuś "łykłeś".
Ja tam wierzę w naszych.
Bitwa pod Somosierrą trwała 10 minet. Szarża trzeciego szwadronu 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, przeprowadzona 30 listopada 1808 rano na przełęczy Somosierra w Hiszpanii na wysokości 1444 metrów n.p.m., przy 200-metrowej różnicy poziomów. Zakończyła się zdobyciem wąwozu przez polskich szwoleżerów.

Tak powinno być i dzisiaj, ale o tym wie tylko jasnowidz Jackowski :)
avatar
No i hmmm, nie trafiłem!

1:1

Kto by się spodziewał.
W sumie to miło że nie `wdupczyli`

:)))
avatar
Polska zremisowała. No cóż. To jest wybitny wynik, zważając. Co dalej? Nie śmiem nawet myśleć.
avatar
Polaczki emigracyjne są dosyć słabej wiary, ale cóż, skoro się zamieniło orła białego w koronie na czarną wronę i kołchoźniczkę Makrelę, to nie ma się czemu dziwić.
avatar
No i co, Arcydzieło, warto być optymistą? Warto wierzyć? Biało-czerwoni zrehabilitowali się, grali kapitalnie. I to najważniejsze, reszta to łut szczęścia.
Trzeba mocno wierzyć nadal, to i z pewnością ze Szwecją pójdzie im dobrze... Brawo, Polacy!!!
avatar
Kibicowałem. Specjalnie dla mnie i dla kolegi, bo jest nas tutaj dwóch, Turcy zainstalowali telewizor na zewnątrz. Wokoło mnie byli Niemcy, Kurdowie, Rosjanie, Włoch. I jeszcze inne nacje. Nikt mnie nie nazwał Polaczkiem. Mieli szacunek do naszych emocjonalnych zachowań. A na koniec pogratulowali i życzyli szczęścia w meczu ze Szwecją.

Michalszko. Moja motywacja okazała się skuteczna. Fura szczęścia. Może dlatego, ze i ja tam byłem...
avatar
Brawo Biało-czerwoni!
Mieliśmy rację, Arcydzieło, Ty motywacją, ja wiarą i pozytywnymi myślami.

A nie przejmuj się tym tzw. "prawdziwym Polakiem", największym hipokrytą na tym portalu.
Mieni się wielkim patriotą, a od dziesięcioleci buduje Niemcy, nie Polskę, Trzeba być skończony idiotą, aby w takiej sytuacji obrażać innych Polaków mieszkających w Niemczech. No cóż, te pisowskie typy tak mają. ;)
avatar
No właśnie, takie są Polaczki. Pierwszej Grafomance z publixo żal piłkarzy i nie będzie "dziadom" typowa wyników, bo przecież niemieckie wilczury, to dopiero drużyna! Przegrali z żabojadami, ale "dogadali" się z Portugalczykami. Portugalczycy wpakowali sobie dwa samobóje, co jest światowym ewenementem i pozwolili wygrać Makrelowcom, dzięki temu te dwie drużyny przejdą dalej. Co za metamorfoza! Żabojady legutko powstrzymali Wilczurów, a tutaj taka niespodzianka! Ciekawe ile kosztowała ta "niespodzianka i metamorfoza"?
A teraz fałszywe Polaczki wołają BRAWO! Hurrrrra!
A wczoraj żegnali się nogą, jak chodziło o mecz z Hiszpanią. Taki właśnie patriotyzm polaczkowy i wiara w Polskę.

A dzisiaj? "Brawo Biało-czerwoni! Mieliśmy rację, Arcydzieło."

Jak można tak szybko zmienić zdanie? Polaczki emigracyjne, to właśnie robią najlepiej.

A, Największej Grafomance Publixo (N.G.P) trzeba wyjaśnić sprawy, których nie pojmuje Misiowo-Puchatkowym rozumkiem. Nie budowałem nigdy potęgi Niemcom, bo przecież maluję krasnale ogrodowe, największym niemieckim kiczownikom ogrodowym, natomiast za zarobione pieniądze wybudowałem dwa piękne domy w Polsce na pożytek mój, mojej rodziny i Orła Białego. Natomiast Polaczki zarabiają w Niemczech i budują Niemcy swoją pracą, ale do takich wniosków potrzeba trochę oleju w głowie, a nie fałszywego patriotyzmu, nadymanego fałszywą troską o Ojczyznę, którą kiedyś zostawili, jak wczoraj polskich piłkarzy.
I jeszcze jedno. Polacy wczoraj nie grali kapitalnie, ale to trzeba się znać na piłce, ale przecież N.G.P zna się najlepiej na wszystkim, a szczególnie na pisaniu o wszystkim.
avatar
Taa. Tak się zastanawiam, czy mam Ci znowu spuścić, tradycyjnie, łomot, czy odpuścić. Nasi nie wygrali, ale też nie przegrali, i powiem Ci skrycie, że sprawili mi niemałą przyjemność. Wszystkiego Najlepszego, a jak tam kiedyś zaprosisz na poziomki, to przyjadę. Z Michalszką.
avatar
A nie mówiłam, Arcydzieło? Pisowskie typy tak mają... Działają na zasadzie reżimowej TVPiS, obracają kota ogonem wszystko — byleby ich było na wierzchu... i cieszą się ze swojej perfidii. Nie dopuszczają do siebie myśli, że w te ich idiotyzmy wierzą tylko tacy sami jak oni... Nikt inny. ;)

Tym swoim komentarzem, a zwłaszcza tłumaczeniem się — wystawił wyłącznie sobie świadectwo. Żadnych ambicji. Mieć, posiadać... Chciwość przysłania oczy. Mój dzisiejszy tekst o sępie, jako symbolu pazerności — pasuje do takich ludzi jak ulał.

A jasne, Arcydzieło, jedziemy! Lubię poziomki! ;D
avatar
Arcydzieło, spotkanie, poziomkowanie, wiesz, może z Tobą to prędzej, mimo że jesteś kontrowersyjny, ale w towarzystwie Michalszki absolutnie się nie wiedzę. To nie mój sektor. Wystarczy, że przeanalizujesz wszystko. co tutaj napisała... od początku. Zobacz jak się zmienia z komentarza na komentarz. Dwulicowość, lizusostwo, no i grafomańska beztroska, jakby było jej wszystko jedno, co pisze i co kto o tym pomyśli. Wydaje jej się, że bryluje, a to jedynie defibrylacja zmienności, braku własnego zdania, i tego całego anturażu osoby, z którą lepiej się nie spotykać, nie rozmawiać i zostawić ją w tym jej świecie mitomańskiej grafomanii. To nieuleczalne i niebolesne, dlatego nic z tym nie da się zrobić. Ale to na szczęście nie mój problem. Ona, albo nie umie zrozumieć, albo nie chce, co wychodzi na to samo.
avatar
Chyba nie jesteś pedałęm?
avatar
Pedalstwo, to nie moja bajka. Zero tolerancji.
Jeżeli szukasz kogoś dla siebie, to bardzo źle trafiłeś.

Musisz jechać do Berlina. Tam co szósty facet, to pedał, albo wkrótce nim będzie.
Może Klaus Wowereit, były burmistrz Berlina, poleci Tobie jakiegoś koleżkę. Dziwne, że szukasz na Publixo.
W Twojej nowej ojczyźnie jest zatrzęsienie pedałów.
avatar
Polacy Cię zajebią
© 2010-2016 by Creative Media
×