Przejdź do komentarzyz pamiętnika młodego marksisty (16 maja 1963)
Tekst 67 z 34 ze zbioru: kości zostały rzucone
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2021-09-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń124

a kiedy postęp 

polegał 

na niezginaniu kolan 

przed Bogiem 


kurwy 

w hotelu robotniczym 

kołysane i wstrząsane 

niczym trofea rewolucji 

przy których komunizm 

nabierał 

pastelowych kolorów 

a bezdomność 

pachniała ciepłą mąką 


kanonizowane 

zostawiły swoje oblicza 

w postaci 

tłustych plam 

na oknach i parapetach 


tymczasem 

w klinice bezpieki 

złodzieje bożonarodzeniowych 

pomarańczy 


przygotowali 

ofiarę całopalną

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ta tytułowa data wiąże się z postacią Olega Pieńkowskiego?

Dobrze czytać Cię tu znowu
avatar
...Olega Pieńkowskiego?

Tak, to on jest `ofiarą całopalną`.

Dziękuję za komentarz.
avatar
Pod datą 16. maja 1963 r. (patrz ten pamiętnik młodego marksisty) kryje się krwawa biała plama, o której istnieniu wiedzą u nas w Polsce nieliczni nieliczni - wyłącznie ci, którzy mają dostęp do wybranych kuchennych schodów, dobrze czytają po angielsku, aktywnie posługują się podsłuchami, mikrofilmem, jednym słowem, są wtajemniczeni.

Cała reszta = ogromna większość tkwi w nirvanie błogiej nieświadomości.

Kogo za to winić??

Kto zna rosyjski, polecam zapisy poświęcone O. Pieńkowskiemu w rosyjskojęzycznej wersji BIKIIIEDII
avatar
Nie tylko te wróżebne kości /do gry/ zostały /przez wszechwładną Władzę/ rzucone.

(vide tytuł cyklu)

Konotacje tego hasła są dużo pojemniejsze.

Kto to w czasie Powstania Warszawskiego napisał te wizyjne błagania?

Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne - obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące morze krwi, jeno odmień Czas kaleki, zakryj kości płaszczem rzeki...

Nie ma na Matce Ziemi miejsca, które nie byłoby uświęcone ludzkimi kośćmi
avatar
Bardzo dobry wiersz.
Inaczej bym zwersyfikował, ale to kwestia gustu.
avatar
Dziękuję za komentarze, pozdrawiam.
avatar
Mikesz, dobry temat i równie dobry wiersz.

Puszczyk, poezja, to nie wybieg z modelkami, gdzie można prawić o gustach.
To autor decyduje o wersyfikacji, a nie czytelnicy z innymi gustami.
W ten sposób każdy mógłby "grzebać" w wierszach innych autorów i każdy miałby swoją wizję.
Wiersz sobie świetnie radzi, mimo Twojego guścianego wizjonerstwa.
avatar
Przestań pieprzyć knedel, bo aż się żal ciebie robi.
© 2010-2016 by Creative Media
×