Przejdź do komentarzyAntybajka ekologiczna o Czerwonym Kapturku
Tekst 9 z 9 ze zbioru: Humor i fantazja
Autor
Gatunekbajka
Formaproza
Data dodania2021-10-29
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń117

Wszyscy znamy historię Czerwonego Kapturka. Przyzwyczailiśmy się do tego, że groźny wilk pożera ludzi. Czasy są teraz rzekomo ekologiczne i ta ideologia sprzyjająca przyrodzie może spowodować, że dawne utwory opowiadające o zabijaniu zwierząt lub pożeraniu przez nie ludzi przestaną istnieć, a na ich miejsce pojawią się takie oto dziwne antybajki jak ta poniższa: 


Czerwony Kapturek na polecenie matki udał się do swojej babci. Niósł w koszyku szynkę, kiełbasę, ser, marmoladę, masło i bułki. Po drodze spotkał psa, który przypominał wyglądem wilka. Przyglądał się jemu życzliwie i w pewnej chwili odważył się porozmawiać.

- Wilku, czyli piesku lub odwrotnie, dlaczego masz takie duże uszy - zapytał Czerwony Kapturek.

- Mam duże uszy po to, aby lepiej słyszeć miłe słowa ludzi - odpwiedział pies, czyli wilk.

- A dlaczego masz takie duże oczy?

- Duże oczy mam, aby lepiej zauważać dobrych ludzi.

- No, dobrze, a teraz powiedz mi, dlaczego masz takie duże zęby?

- Mam duże, żeby lepiej jeść smakołyki, które dostaję od życzliwych ludzi. 


Dziewczynka uśmiechnęła się do psa, czyli wilka i sięgnęła do koszyka po szynkę. Podała ją zwierzęciu, a ono z radością zjadło. Potem razem poszli do chatki babi z nadzieją, że się też ucieszy, widząc takie miłe zwierzę.

Wilk, czyli pies lub odwrotnie, pomyślał sobie coś innego: `Może u jej babci też dostanę coś dobrego, w końcu bacie mają zawsze wspaniałe serce`. I tak się też stało! Babcia, widząc wesołego psa przypominającego wilka, od razu sięgnęła do koszyka i wyciągnęła smaczną kiełbasę, a wilk z radości zawył: `uu, uuu, uuu!`


...


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×