Przejdź do komentarzyPierogi ruskie to nie rosyjskie
Tekst 10 z 10 ze zbioru: Humor i fantazja
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2022-04-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń376

Teraz z powodu prania mózgów przez media ludzie powariowali i zatracili poczucie historycznego i tradycyjnego myślenia nawet w zakresie kulinarnym.

Widziałem w N. napis: `Pierogów ruskich nie mamy, ale są ukraińskie`.

Po pierwsze nigdy nie było żadnych pierogów ukraińskich w polskim nazewnictwie garmażeryjnym, po drugie to pierogi ruskie nie mają nic wspólnego z Rosją. Ruś to nie Rosja!

Tradycja robienia pierogów ruskich wywodzi się z terenów wschodnich dawnej Polski, które obecnie należą do Ukrainy, ale w rzeczywistości tu chodzi o dawne tereny Rusi, ale nie Rosji. Nie można kojarzyć pierogów ruskich z jakimiś treściami rosyjskimi.

Przecież Ruś to nazwa historyczna, np. Ruś Czerwona i pochodzi ona aż z XV wieku i nie ma nic wspólnego z Rosją (wiadomo, że istniała też Ruś Kijowska, ale to odległa sprawa, bo dotyczy średniowiecza).


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tzw. średni Polak, zapytany na ulicy o to, co wyniósł ze szkoły, zwykle odpowiada, że przede wszystkim pamięć o wagarach.

Kultura /także językowa/ bierze się z respektu dla najlepszych wzorców - i z pilności w ich uczeniu się.

Jeżeli człowiek, zamiast mentalnie się rozwijać i uczyć, jedynie zbija bąki i powiela zachowania takich jak on nieuków, to per saldo myli nam się nie tylko Rzym i Krym, Wenus z milą czy poniedziałek z /K./ Piątkiem
avatar
Poziom naszych - w polszczyźnie wyrażanych - wypowiedzi widać i słychać, i czuć gołym okiem wszędzie, również tutaj na naszym portalu. Polacy NIE ZNAJĄ podstaw ni własnej ortografii, ni fleksji, ni semantyki własnego języka, ni jego interpunkcji, ni fonetyki etc., etc.

Ma się wrażenie, że do matury bardzo nam wszystkim jeszcze daleko
avatar
Przeliczył się ten, kto sądził, że pierogi te pod nową nazwą będą się cieszyły większym wzięciem. Barszcz ukraiński też nie dla wszystkich. Sama nazwa o niczym nie świadczy. Jak to napisał niegdyś Szekspir, że róża pod inną nazwą tak samo by pachniała. Podobne ruskie pierogi - ich smak się nie zmienia.
avatar
W czasie kiedy istniała - źródło - Ruś Kijowska, potem Ruś Halicka, obecna Rosja to był jakiś wypizdów na absolutnym pograniczu.
W Kielcach mamy kino "Moskwa" - też nagle pojawił się pomysł zmiany nazwy.
A zacny polski zespół Moskwa ( który już w latach `80 XX w. w peerelowskich mediach przechrzczono na M- KWA) też zaczął się wstydzić swego miana.
© 2010-2016 by Creative Media
×