Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2021-12-31 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 904 |


JESZCZE BĘDZIE PO LUDZKU
JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE
z czasem i błękit się wypali
wchłonie go jedność ciasnych ulic
rozmiękną ślady poganiaczy
i ściana ścianę znów przytuli
gaz się wypłacze w zakamarkach
deszcz go wytropi rynsztok zdusi
zamilkną suki tonąc w igłach
struchleją ślepi jękną głusi
wolność się wiosną znów przyplącze
wymiecie zaduch po onucach
czas się zachłysnąć - niech zaboli!
tyle do serca co i w płuca








nie dajcie się zaszczuć,
nie dajcie się upodlić.
Wszystkiego naj, naj Drodzy Rodacy.
PS. "Za naszą i waszą..."
Najlepszego z nowym rokiem .
Zdrowego Nowego Roku.