Przejdź do komentarzySny Bereniki
Tekst 101 z 101 ze zbioru: Wydane przez Elę Walczak
Autor
Gatunekhorror / thriller
Formaproza
Data dodania2022-09-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń127







6

Kiedy się ocknęła, nie potrafiła odpowiedzieć sobie na żadne pytanie.

Kamienne ściany upewniały ją, że znalazła się w grocie. Była zamknięta w klatce, jak zwierzę. Słyszała gdzieś w oddali szum wody. Widziała śpiące nad jej głową nietoperze. Przed klatką stała miska z jedzeniem na wyciągnięcie ręki. Obok butelka z wodą, sięgnęła po nią.

Bajka o lepszym życiu skończyła się właśnie w tej chwili.

- Witaj Bereniko – usłyszała jego głos. – Pamiętasz mnie? Mam na imię Daniel, będę cię obsługiwał. Doniosłem właśnie wodę i chleb. Podobno lubisz salami. Nie musisz nic mówić. Kładę tutaj, blisko, na wyciągnięcie ręki.

Mówił innym głosem niż zapamiętała. Nie był kojący, nie było w nim sympatii. Wydobywał się z niego demoniczny tembr, który odbijał echem od skał. Śmiał się, gdy zaczęła płakać.

- Nie zazdroszczę ci – powiedział. – Spędzisz tu jakiś czas. Jak do tego doszło? Pewnie będziesz się nad tym zastanawiać.

- Jesteś szaleńcem.

- Jestem tego świadomy. A ty nie jesteś czujna, tylko głupia. Za chwilę zapadnie cisza. Pójdę sobie, nie zabiję cię. Będziesz spała głębokim snem. Kiedy się obudzisz i zaczniesz krzyczeć, nikt tego nie usłyszy. Nietoperze wciąż śpią. Nie budź ich, bo mogą cię skrzywdzić. Tyle rzeczy będzie ci krążyć po głowie. – Wyciągnął z kufra polaroid. – Uśmiechnij się, potrzebuję twojej fotki. Powiedz ser.

Berenika odwróciła głowę w drugą stronę. Szarpnął ją za włosy.

- Powiedz, kurwa, ser.

- Ser.

- Dokładnie tak.



7

Położyła głowę na drewnianym oparciu, była potwornie zmęczona. Zsunęła się niżej, coś uwierało ją w plecy. Nie mogła ruszyć ręką, żeby móc to dosięgnąć. Rozglądała się, ale kręciło jej się w głowie. Musiała zamknąć oczy. Wtedy pojawiły się obrazy.

- Pamiętam. Boże, pamiętam.

Otworzyły się drzwi apartamentu w zamku Vanessa. O nic nie zapytała, kiedy wtapiała się w mgłę, wsłuchana w muzykę. Wetknęła palec w ucho, poczuła mrowienie. Zobaczyła nagą kobietę, szła w jej kierunku. Pomyślała, że to striptizerka wynajęta na imprezę.

- Jesteś fantazją – powiedziała nieznajoma, przybliżając dłoń w kierunku jej ust. Delikatnie je uchyliła. – Weź. – Położyła na języku Bereniki niebieską tabletkę. – Pasuje do twoich brązowych oczu, to cię rozluźni.

Odwróciła głowę, Daniela przy niej nie było.

- Chodź, zaopiekuję się tobą – powiedziała nieznajoma. – Jesteś piękna, bardzo piękna. - Kobieta miała sataniczny uśmiech.

Bała się o swoją duszę. Zawahała się przez chwilę, gdy mgła stawała się coraz gęstsza. Zrobiła dziwną minę, nie potrafiła ukryć zachwytu. Zobaczyła kobiety i mężczyzn, kochających się na niedźwiedzich skórach. Pomyślała o tym, że nigdy nie było jej dane zabić niedźwiedzia.

Przeraziło ją to, że była szczęśliwa w tym właśnie momencie. To było dziwne, nowe uczucie.

Zobaczyła Daniela, uniósł dłoń, przywołując ją do siebie. Czuła na sobie inne spojrzenia. Zaczęła energicznie poruszać ciałem w rytm muzyki. Zrobiła coś, co ją zaskoczyło. Weszła na Daniela, wślizgnęła się w niego. Zawładnęła nim, a on szeptał jej do ucha piękne słowa. Zapisywała je w sercu. Przegryzała wargi. Inne kobiety trzymały ją za ręce. Zaciskała je, prosząc o więcej rozkoszy. Obrazy przesuwały się szybko, płynęły z siłą wodospadu.

Potem doszedł do niej mężczyzna, poznała go w barze. Miał na imię Matias. Dyszał, złapał ją za włosy, ciągnął w swoim kierunku. Poczuła ból, który szybko minął, kiedy przywołała w myślach obraz ojca. Mówił do niej: Hej, kochanie! Jak się bawisz na Ibizie?

Dawała się ponieść wyobraźni.

Kiedy została okrzyknięta Królową Balu, inne kobiety płakały, jak po przegranym meczu. Znowu wygrała. Zrobiłaby wszystko, żeby ta noc się nie skończyła. Nie potrafiła oderwać wzroku od Daniela i Matiasa.

- Zrobisz to dla mnie? – zapytał Daniel. – Spróbujesz tego?

Na małym stoliku przy oknie stało metalowe pudełko. Daniel wyjął z niego strzykawkę, wypełnioną niebieską cieczą.

- To nowy produkt mojej firmy DakPentagnal. Zaufaj mi.

Potrząsnęła głową, na znak zaufania.

Matias złapał ją za rękę. Wyszli, przebijając się przez mgłę.


* * *


Matias patrzył na Daniela, czekając na sygnał. Nie podobał mu się sposób, w jaki się uśmiechała.

- Niech wygląda na wypadek – powiedział Daniel. – Ale najpierw nowy lek, który powinien dać jej siłę do walki. Zobaczymy, ile czasu wytrzyma.

Postawił metalowe pudełko obok łóżka, wyjął strzykawkę z niebieskim płynem. Zatkał jej usta ręcznikiem.

Ich eksperyment zakończył się sukcesem.









  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dlaczego sny Bereniki są pełne chaosu, pomieszania światów, dyskotekowych fajerwerków, erotyzmu - i brutalnej fizycznej przemocy?

I dlaczego motyw ukartowanego z zimną krwią morderstwa jest wpisany w los głównej bohaterki?
avatar
Co jest realem, a co snem w twoim życiu, słodka, zawsze na świeczniku, nieśmiertelna /jak balanga/ Bereniko?
© 2010-2016 by Creative Media
×