Przejdź do komentarzyWerdiura
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2023-05-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń223

idylliczna baśń na tkaninie. zieleni się, choć faktycznie 

jest w każdej możliwej odmianie szarości 

(wzrok daje się zwieść listkowi i garści źdźbeł). 


leniwie płynie pieniący się Brudnajec. wszystkie 

miesiące zmieszczone na jednej płaszczyźnie, 

rozmajone i w pełni rozkwitu. 


Budowniczy się ukrył. w tajemnicy przed 

naszym wszystkożernym wzrokiem 

wznosi warownię pomiędzy włóknami. 


zaplątało się w nie sześciuset kosmonautów 

przebranych za krawcowe i pomywaczki, 

dwóch skrytobójców udających kryptydy 

(pozornie przestrzeń musi być wolna od ludzi, 

dozwolone są wyłącznie niehumanoidalne istoty 

jak cień, krzew, jednorożce). 


na płóciennej karcie tarota gromadzą się 

niedostrzegalne armie, formują pułki. 

ostatni pewnie okaże się ujemnym, wznieci rebelię, 

czym wyżre dziurę w materiale.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nietuzinkowo na kanwie tapiserii.
avatar
Taka idylliczna bajeczna werdiura

/jak koafiura, komendantura, grawiura czy inna jeszcze politura - zawsze wszystko wyłącznie RODZAJU ŻEŃSKIEGO!/

(patrz na wszystko, co my tu mamy)

jak k a ż d e dzieło ludzkich rąk

jest tylko bublem nad bublami,

więc

NIE OCZEKUJ po czymś takim jakichś cudów!

Wszystkie bajki
między bajki włóż!
Wyrzuć fajki,
Wytrych, nóż -
I to szybko!
Teraz! Już!
avatar
Dziękuję za czytanie i komentarze.
© 2010-2016 by Creative Media
×