Przejdź do komentarzyRaport z oblężonego Miasta
Tekst 25 z 25 ze zbioru: Odpryski
Autor
Gatunekpopularnonaukowe
Formaartykuł / esej
Data dodania2024-02-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń189

Dedykowany żonie Kasi poetycki zbiór ``Raport z oblężonego Miasta`` Herberta światło dzienne ujrzał w 1983 r.


Całość otwiera niezwykle dzisiaj w swej wymowie współczesny, napisany w 1956 r.  i dedykowany Kazimierzowi Moczarskiemu - który - co dla pełni zrozumienia, o czym tu mowa, fundamentalne - po jedenastu latach stalinowskiego karceru w Areszcie Śledczym Warszawa Mokotów, ul. Rakowiecka 37 właśnie w tym czasie, po śmierci Stalina w końcu wyszedł na wolność - wiersz pt. ``Co widziałem``.


Widziałem proroków szarpiących przyprawione brody

widziałem szalbierzy wstępujących do sekty biczowników

oprawców przebranych w baranie skóry

którzy uchodzili przed gniewem ludu

grając na fujarce


widziałem widziałem


widziałem człowieka poddanego torturom

siedział teraz bezpiecznie w gronie rodziny

opowiadał dowcipy jadł zupę


Nasi pradziadowie też takich ludzi widzieli, my również... i z całą pewnością wraz z naszymi dziećmi, wnukami i prawnukami po raz kolejny w nieskończonej sztafecie pokoleń takie farbowane towarzystwo nie raz jeszcze we wszystkich na całym świecie oblężonych miastach zobaczymy.


Kim był dla Herberta Kazimierz Moczarski? Autor przetłumaczonych na wszystkie języki reportaży pt. ``Rozmowy z katem``, które w Polsce po raz pierwszy opublikowano - w kolejnych odcinkach - w miesięczniku ``Odra` w latach 1972-74?





  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czas na wietrzenie dawno zjedzonych przez mole staroci, na odbrązowianie zaśniedziałych pomników! Wszystkich tych peerelowskich nadzwyczajnych człowieków z marmuru i z żelaza, o których tyle się nasłuchaliśmy jako nastolatkowie za komuny i po uszy dość!

Dzisiejszy unijny kontekst sprawia, że młodzi Polacy nie z nabożnego słyszenia, a

Z AUTOPSJI

znają nie tylko swoją Ojcowiznę, ale i cały świat wtedy dostępny jedynie nielicznym wybrańcom /takim jak p. Cogito, ergo Z. Herbert/. To zupełnie inna perspektywa poznawcza!
avatar
Znajdźmy w internecie wiersz "Modlitwa pana Cogito - podróżnika" /Herberta/

i

bardzo uważnie przeczytajmy,

ZA CO

liryczny "ja" Bogu dziękuje.

CZY MU DZIĘKUJE ZA OJCZYZNĘ WOLNĄ?
CZY JEST WDZIĘCZNY ZA TO, ŻE JEST POLAKIEM?
CZY CHOCIAŻ JEDNYM SŁOWEM WSPOMINA CUD, JAKIM BYŁA JEGO WŁASNA KOLEBKA, LUDZIE, KTÓRZY NAUCZYLI GO PISAĆ, MÓWIĆ I CZYTAĆ PO POLSKU?

JAKIM POLAKIEM BYŁ/JEST HERBERT

I CZEGO NAS - WSPÓŁCZESNYCH EUROPEJCZYKÓW POLAKÓW - UCZY JEGO POETYCKA SPUŚCIZNA

?
avatar
Co sprawia, że ludzie w ogóle nie wiążą się z własną ojcowizną i przez całe życie jak te antylopy gnu wciąż za lepszą trawką migrują

i

czym jest DZISIAJ

/dla wolnej, otwartej na świat Polski/

kosmopolityzm
avatar
A czego metaforą jest wydany w Paryżu w 1983 r. tytułowy raport z oblężonego miasta? Kto jest tym raportującym? I komu ten raport jest składany? Przecież Herbert nie pisał jak J. K. Korzeniowski po angielsku. To, co tworzył, było pisane po polsku, miało konkretnego adresata - Polaków.
© 2010-2016 by Creative Media
×