Przejdź do komentarzyBezmgielność
Tekst 83 z 83 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-02-18
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń33

dla Mojej Ukochanej P. 


jasnospełnienie: oto zanurzamy się w Spazmie 

(nietutejszym objaśniam: tak nazywa się jeziorko 

na obrzeżach wsi. możecie nie wierzyć). 


mimowiedne dotknięcia prądem, skóra po skórze. 

malutkie ładunki przepływają od ciebie ku moim, 

ciągle spragnionym dłoniom. 


akwenulek jest nieco tylko większy od typowej 

sadzawki, jednak na jego dnie spoczywają zatopione 

galeony (nie pytaj, jak to możliwe, sam 

nie mam pojęcia). ślużące się ryby bez oczu 

trą lepkimi ciałami o wieka nieotwieralnych 

skrzyń. bestie bronią skarbów. 


wyjście na brzeg. miękkość ręcznika, słodka 

sól krystalizująca się na twoich sutkach. 


i znów - poczciwość wieczoru, dom 

niczym leśna książka o rozłożystych liściach, 

łagodny głos. Kryspin, rudy kiciulec słucha skwapliwie 

i skrzętnie notuje w pamięci obrazy sennościn, 

zbiera okruchy przyniesione przez nas na butach 

czy pomiędzy włóknami rękawów, z magicznych krain. 


łączy w wyobraźni, spaja pejzażyk z pejzażykiem, 

w jego małych, kocich myślach 

tworzy się nowy kosmos.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×