Przejdź do komentarzyO rżnięiu i żrzynaniu
Tekst 49 z 84 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2014-01-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2554

O rżnięciu i zrzynaniu


Antoni zżynał sierpem zboże,

Walenty zrzynał zaś topolę,

nocą Antoni wolał łoże,

Walenty latem rżnął w stodole.


Walenty często rżnął też głupa,

choć robić tego on nie musiał,

Antoni, gdy się urżnął w trupa,

rżnąc w spodnie, mówił, że się zsiusiał.


Gdy Walek rżnął dla bydła sieczkę,

a Antek pługiem szedł rżnąć rolę,

to wtedy Walek sąsiadeczkę

rżnął po sąsiedzku w swej stodole.


Gdy Antek wiosną gęś zarzynał,

by na przednówku było żarcie,

to syn od kumpla lekcje zrzynał,

a kumpel wtedy stał na warcie.


Gdy sobie myślę o zrzynaniu,

że kiedy rżnę, to też zarzynam,

jestem rzeźnikiem w swym mniemaniu

i wtedy bardzo też się zżymam.

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wbrew pozorom zwykłe rżnięcia a jaki wdzięczny temat.Nie słyszałem jednak o rżnięciu roli.
avatar
No to się rozpętała literacka zawierucha :) Pasuje mi to rozbieranie słowa rżniecie na interesujące składowe :-)
avatar
Do Optymisty:
W mojej rodzinnej wsi czasem nie mówiło się, że orze się ziemię (rolę), ale że pług rżnie i odwraca ziemię, czyli rżnie skiby.

Teraz zauważyłem, że w tytule zamiast "z" napisałem "ż" (żrzynaniu). To błąd techniczny, za który przepraszam.
avatar
Chorwaci się uśmiechnęli,
gdyśmy wczoraj przerżnęli.
avatar
My zaś w odwecie, bez swatki
Przerżniemy więc ich Chorwatki.
avatar
Ja zaś w odwecie, dla gratki,
zawiodę wszystkie Chorwatki.
avatar
Nie ciastkarstwo, nie dekarstwo;
promujecie tu - stolarstwo.
Lecz do pary, nie szlachectwo,
wypromujcie też - krawiectwo :D


Pozdrawiam Wszystkich z uśmiechem :)
avatar
Janko będzie Chorwatki z/a/wodził,
Hardy będzie je znów uwodził,
zaś zdolny krawiec rzecze - nic to.
Przywrócę wam znowu dziewictwo.
;)

PS. Janko, w tytule jest jeszcze jedna literówka: "rżnięiu".
avatar
Dziękuję. To niemal jak w "Miłosierdziu gminy" Marii Konopnickiej. Nie ten już wzrok i nie ta błyskotliwość. Ale mimo to daję sobie radę.
avatar
Do dna! Na pohybel pohańcom, bisurmanom! Uwolnimy co trzeba od zbója ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×