Przejdź do komentarzyTrabanciuch
Tekst 93 z 93 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-03-24
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń36

żart, sobie na 40. urodziny, a`la The Curse of Millhaven 


dosyć wcześnie przylgnęła do niego ta, jakże 

adekwatna, ksywka. już we wczesnej podstawówce 

dostrzeżono, że jest pośród rówieśników niczym 

pojazd ze Zwickau na tle współczesnych aut. 


zaiste jest takim pociesznym i wyłupiastookim 

wyrobem z tworzywa sztucznego, ospałym i budzącym 

współczucie, uśmiech politowania, niedopieczonym, 

średnio dogotowanym ludkiem o bladej skórze, 

czole wiecznie zroszonym potem, o krzywych zębach. 


bije od niego umysłowa nieporadność 

i skrajne niewydarzenie, 

choć, co może dziwić, bo nie jest on typem 

geeka, uczył się najlepiej w klasie. 


typowy beciak, safanduła, przegryw, który, gdyby 

urodził się w Stanach Zjednoczonych, pewnie, 

nie wytrzymując szykan, dałby upust przez lata 

tłamszonym uczuciom i odwiedził szkołę z bronią, 

stał się jednym z naśladowców Erica Harrisa 

i Dylana Klebolda. ale tu jest Polska, tutaj 

mógłby co najwyżej wparować z wiatrówką, 


albo, co bardziej prawdopodobne, 

strzelić  – ale samobója w ciemnym 

kącie pokoju, lesie, czy brudnej piwnicy. 


frustracja rosła, balon incelstwa pęczniał, 

podobnie, jak sam Trabanciuch. aż wreszcie 

trzasnęła żyłka pod kopułą i poszedł nasz 

bohater na dyskotekę. bez koszulki, świecić 

skórą koloru przejrzałej margaryny, 

półtuszami litego sadła 


i broczyć krwią. bo pociął się na środku densfloru 

okrutnie, przemyconym w nogawce nożem 

myśliwskim, pokroił z wprawą godną rzeźnika, 

z sadystyczną zapamiętałością. 


pisk dziewczyn, krople, strugi, wulgaryzmy, 

koniec tańca. obezwładnienie, karetka, szwy. 

i szpital, gdzie przebywa do dziś nasz bohater, 

którego bagienny ognik zapełgał raz, na chwilę 

(wystarczyło!). 


tabletki ponoć pomagają, olej miesza się 

z benzyną we właściwych proporcjach, 

prawie nie widać pęknięć duroplastu. 


tylko te myśli jak papier ścierny, w których 

Ferrari zderza się czołowo z Porsche, 

nie chcą minąć.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×