Przejdź do komentarzyBajka od matki chrzestnej
Tekst 2 z 4 ze zbioru: z mojej bajki
Autor
Gatunekbajka
Formafraszka / limeryk
Data dodania2012-10-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1569

Bajka od matki chrzestnej


Za górami, za lasami niech każdy się dowie

było sobie pewne królestwo bajkowe.

Berło należało do króla sprawiedliwego

przez poddanych uwielbianego.

Poznał król pannę, co miała piękne oczy

której urody nikt nie przeoczył.

Włożył jej na głowę królewską koronę,

ku radości wszystkich pojął ją za żonę.

Wkrótce oboje sobie pomyśleli,

że dynastię przedłużyć by chcieli.

Długo z tym nie zwlekali,

o małą księżniczkę się postarali.

Na imię dali jej Magdalena

bo nie znali piękniejszego imienia.

W królestwie każda dziewczynka mała

swoją własną wróżkę miała.

Do królewskiej córy

liczne wróżki stanęły w konkury.

Pierwsza pięknie się ubrała

i tak oto powiedziała:

„-moją urodę sama widzisz

wróżki z taką urodą się nie powstydzisz”.

Druga, co takiej urody nie miała

tak się licytowała:

„-ja mam liczne znajomości,

te znajomości dadzą ci wiele możliwości”.

Na to trzecia się zaśmiała

bo w rękawie coś więcej miała:

„-takie zalety

nie są nic warte niestety,

ja mam kopalnie złota

nie wziąć mnie na wróżkę to czysta głupota”.

Na to mówi wróżka czwarta,

ta najbardziej rozdarta:

„-ja tę kolejność zmienię

przecież grunt to doświadczenie,

nie jedna księżniczka mnie wybrała

i żadna nie żałowała”.

Na koniec wróżka mała,

która swą urodą nikogo nie zachwycała:

„-nie znam wielkich tego świata,

na miotle a nie w karocy latam,

a że nie jestem zbyt ładna

na wróżkę nie chciała mnie księżniczka żadna,

ale obiecuję bajek pisanie

bo moją mocną stroną jest rymowanie”.

Królowa pomyślała, że nie zawadzi

spytać się o zdanie księżniczki Madzi.

Księżniczka ponieważ była jeszcze mała

najbardziej na świecie bajki doceniała.

Ale nikt się nie spodziewał tego,

że wróżka nie zdradziła talentu swego.

Jej atutem jest nie tylko bajek opowiadanie

ale także czarowanie.

Jak tylko wróżką księżniczki została

do czarowania się zabrała.

Najpierw do kotła wrzuciła

pióro sowy by Madzia mądra była.

Na zioła nadeszła też pora

by nigdy nie była ona chora.

Zna też wróżka metody

by nie zabrakło jej urody.

Do tego trzeba uśmiercić dwie żaby

by nie było od Madzi piękniejszej baby.

By łamała serca królewicze

do kotła wędruje serce królicze.

Nie potrzebuje wróżka zachęty

by dać księżniczce jakieś talenty.

Wrzuciła więc do kotła całego słowika

by śpiew Madzi w pałacu nie znikał.

Przydadzą się też talenty plastyczne

by tworzyła arcydzieła liczne.

Choć domeną rodziców jest ludźmi rządzenie

księżniczka zajmie się ich leczeniem.

Będzie miała w tym liczne osiągnięcia,

będziemy dumni z takiego jej zajęcia.

Więc król jak chce mieć swojego następcę

niech się postara o syna naprędce.

A to jak wyjdzie wróżce czarowanie

tematem innej bajki już zostanie.







  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
To chyba nasza rodzima, pięknie wieszowana wersja bajki o /Nie/Śpiącej Królewnie

- i to na razie tylko jej świetny prolog -
a więc

prosimy o ciąg dalszy :)
© 2010-2016 by Creative Media
×