Przejdź do komentarzyPoranna mgła
Tekst 2 z 26 ze zbioru: poezja
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2012-11-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1848

Mgła co się plącze wśród rannych zorzy

Łąkę otula ,wśród traw się płoży

Z bagien się niesie poświatą mleczną

Światło latarni w smugę bajeczną

przemienia .


Przesiąkłe chłodem mgliste tumany

Rosą pokryły gęste burzany

Kłęby wilgoci snują się sennie

Zwiastując schyłek nocy jesiennej

chłodnej i dżdżystej.


Słońce nieśmiało przyświeca z góry

Refleksy gubiąc wśród mlecznej chmury

Niczym kryształek blaskiem się złoci

Kropla spadając z liścia paproci

jak łza perlista.


Mgła z czasem rzednie ,ku ziemi schodzi

Odkrywa pejzaż z mglistej powodzi

By wczesnym rankiem kiedy już świta

Wilgocią ,chłodem jesień przywitać

melancholią tchnącą.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"Melancholią tchnącą", czyli ostatni wers, który sprawia wrażenie jakby doklejonego.
Należałoby się jeszcze nad tym zakończeniem zastanowić, ponieważ psuje ono efekt całego utworu.
© 2010-2016 by Creative Media
×