Przejdź do komentarzyProstuję kości do lotu, ale niekoniecznie dalszego
Tekst 7 z 28 ze zbioru: Niepotrzebne tyrady aniołów
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-11-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1574

Prostuję kości do lotu, ale niekoniecznie dalszego




Uroiłem sobie lot


Kości

te wiecznie pośpieszne

rozpostarły się niesprawnie i pospolicie

by szarpać dal jeszcze niewiadomą


Kilka pięter pode mną

miał miejsce wysiew deszczu

i podział miedziaków

zapakowanych do puszek z chłodnymi prośbami


Kilka pięter nade mną

sondowanie przemijania

bezkostność

i szarpanie na modułę swoich własnych potrzeb




Uroiłem sobie

że przez drzwi

bezbolesne niczym mój wietrzny pośpiech

będzie łatwiej

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przyciagajacy tytuł i równie wiersz, zakończenie bardzo empiryczne, spotkałem się już z taką weryfikacja gdzie strofy zaczyna duża litera przy braku interpunkcji- ciekawe rozwiązanie :)
avatar
Bardzo dobry wiersz, a skoro uroiłeś sobie lot, to mam nadzieję, że daleko i wysoko polecisz w poezji.
avatar
Mocny wiersz.
Myślę, że "na modułę" jest literówką, powinno być "na modłę". Ale jeśli się mylę?...
avatar
Gdzieś mi to"u" w modłę spod palca uderzyło. Przepraszam Was bardzo...
© 2010-2016 by Creative Media
×