Przejdź do komentarzyAn Alfabet
Tekst 8 z 28 ze zbioru: Niepotrzebne tyrady aniołów
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-12-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1970

An alfabet



Albo – albo - -

bierze życie za rękę, śmierć za szpon;

cóż innego, skoro oboje żądają zniczy.


Dotula życie do ciemności, śmierć do każdej jej smugi -

egotyzm w niczym nie będzie pierwszy,

(filistrom zawsze jeden alfabet wystarczy).


Głowie potrzeba pokory, dotknięcia albo szczegółów,

haka za nogę, biegu w popiele do zbyt odległej mety;

i krew zdradza brak zaufania purpurze,

jak dłonią wypowiada kształt wszechrzeczy,

której żadnym słowem nie zadowolę.


Lód na popiołach zbyt krwawych bitew,

łamliwy kurz, co osiada na następnej

małej pleśni – ciężka artyleria przeciwko niebu,

niepamięć wytacza milczenie

o krok, staje na ostatnim skrawku pustosłowia,

przykleja je na każdej bramie -

(przede mną byli inni analfabeci sztrajfów).


Rozgarnia ściany pokoi -

drukuje sprostowanie do każdej grudy milczenia,

tren dla nadchodzącego dnia.


Ulice dotykają; zagarniają dłońmi co codziennie w nie wpisane,

wtapiają dni w bezsenność,

zdobywa słowa niczym rojne od bagnetów szańce,

(knebluje usta najlepszym, emerytowanym żołnierzom).


Zdobywa niezdobytą Granadę.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz niemal doskonały, ale moim skromnym zdaniem zbyt ambitny, przeintelektualizowany. Nie da się go przeczytać swobodnie, na luzie, a to nie zawsze przysparza odbiorców.
avatar
Warto przeczytać choć wiersz wymaga uwagi, skupienia
i pewnej wiedzy w wielu zakresach.
© 2010-2016 by Creative Media
×