Przejdź do komentarzyNoc poślubna
Tekst 15 z 27 ze zbioru: Termoekumenalia
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-02-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1564

Noc poślubna




Odczeka, aż nastanie cisza,

dotknie mnie, jak się dotyka rzeczy kupionej na własność,

nazwie przy tym inaczej;

zabierze posag używanego wcześniej ciała,

swoją pochodną od luksusu.


Lecz kiedy przyciśnie mnie torsem i udami nie zazna smaku,

jedynie siłę i ciężar piersi w zetknięciu z dłonią;

dłoń będzie wzdragać się przed starością

co przeskakuje metę wyobraźni.

Ciężar napręży mu wszystkie ścięgna,

niczym sok, co goi liście na chorym drzewie.


Dotknie mnie, szorstki i niezdarny,

wymości mną dłonie lgnące ku pościeli,

gdzie ciało lżejsze od zmysłów, parkiet przesłania widoki

i zapładnianie w płynnym świetle.


Po umownym czasie zacznie się mnie obawiać –

wszak kobieta ma tylko wstyd do hamowania,

lecz jak długa musi być droga hamowania rozbujanych źrenic ?


Coraz bliżej okna żeńska połowa świata,

jej uwaga skupiona na wyczuwalnych szeptach;

tyle krzyku, że nie grozi jej samotność.

Przed kolejnym oddechem wypełnia ulicę nową płaszczyzną,

żagiel piersi bawi się w ciepło – zimno z jego dłonią,

najciekawszym elementem finezyjnego żartu.


Nikt nie wypełni przepastnej doliny;

najgłupsza kobieta potrafi owinąć mądrość wokół ud,

udusić wizjonera, któremu się tylko wydaje,

że zasznurował długie buty damskiej rozkoszy.


Tak czy inaczej – rok po roku co rok prorok;

dla żartu nazwę go dzisiaj inaczej –

wypełnieniem bądź spełnieniem zachcianki.

On tylko potrafi się spieszyć,

tylko mu się wydaje, że do mojej prawdziwej nagości;

przebudzi go potknięcie, susza w gardle,

przełknie swoją męskość niczym kontur cienia kulturysty.


Kwestia fachowej kobiecości,

forma na bezsenność i sny;



do Adamowego jabłka

prowadzi jedynie pogardę dla jaroszy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ja bardzo lubię pana wiersze, ale one utrudniają mi podejmowanie tych najbardziej oczywistych decyzji. Wszystko się po nich robi takie skomplikowane, wielowymiarowe. Rzeczywistość zatraca kontrast. Moralność robi się względna. Dlatego uważam, żeby nie przedawkować pana poezji. Pozdrawiam.
avatar
Przedoskonały wiersz :) Dlaczego wcześniej go tu nie zauważyłam? Albo i zauważyłam, natomiast później tutaj mnie nie było?
Jednak wróciłam :)))

Najserdeczniej :)))
© 2010-2016 by Creative Media
×