Przejdź do komentarzyDrug
Tekst 3 z 4 ze zbioru: 1day
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2013-02-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1715

Każdego dnia umieramy na nowo.  

Mijamy własne cienie bezradnie odchodząc.  

Na tą chwilę czekamy, by móc odrodzić się choć na moment we wspomnieniach.  

Żyjemy obok nigdy razem.  

Kilometry decydujące o rozdzieleniu niczym blaskiem księżyca planety na marne dwadzieścia  

cztery godziny dziennie.  

Jeśli moje istnienie było kiedykolwiek prawdą, właśnie zostało obalone Twoją nieobecnością. 

Przybrałam odcień szarości – gładzisz moje obojczyki satynową dłonią.  

Zasypiamy otruci przemijaniem i żegnamy się nie mówiąc nic.  

Nie zapomnę.  

To otchłań, która nieznośnie nigdy się nie skończy.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Żeby nie było pretensji. Oceniam tylko powyższy tekst, nie natomiast "prawdopodobną" sytuację życiową podmiotu.

Powyższa forma zapisu nie składnia mnie do tego, aby tekst nazwać wierszem/poematem. Określiłabym to na mini opowiadanie. Jeżeli ma to być wiersz proponowałabym inny zapis.

Unikałabym też sformułowań wyświechtanych: odchłań, nicość, odrodzić się...To wszystko już było i wciąż w innych wierszach się powtarza.

Oczywiście bez uszczypliwości polecam przeczytanie poradników pisarskich. Zapewne jako autorka wyniesiesz coś wartościowego dla siebie.

Ach, tutaj też panuje taka dosłowność.
avatar
Wszystko już było

miłość i zdrada, i gniew

co nie znaczy, że ludzie współcześni skazani są na milczenie i bezczynność. JĘZYK i SZTUKA są ponadczasowym dobrem wspólnym tak dla żywych, jak i dla umarłych, a

otchłań, nicość i odrodzić się

nie mają - na nasze szczęście - zastrzeżonego patentu, więc śmiało również po nie sięgajmy na chwałę literatury pięknej - i sztuki
avatar
Tytułowy drug - to z rosyjskiego serdeczny kompan, przyjaciel. Zestawienie w tym ciekawym - także od strony formalnej - wierszu

dwóch ciał niebieskich: Księżyca z domniemaną planetą /Ziemią/, odległych od siebie o kosmiczną odwieczną mijankę,

z sytuacją osamotnienia lirycznej "ja" potęguje wszystkie te klimaty tym bardziej, że chodzi wyłącznie o 1day (patrz nagłówek zbioru)
avatar
Nie jestem pewna, ale być może ten tytułowy drug - z angielskiego - to tzw. dragi, czyli "prochy", po których zażyciu "fantastycznie" się odlatuje i rozmija z ludźmi i realem każdego dnia i "żyje" bardziej BARDZIEJ, niż gdyby to się działo na Księżycu.

W latach 90-tych w Szczecinie przy ul. Szczerbcowej 1 działał - raz w tygodniu od godz. 19:00 i tylko i wyłącznie w czwartki -
tzw. "Powrót z U", gdzie jako wychowawca moich klas VI - VIII uczestniczyłam w spotkaniach z rodzicami dzieci uzależnionych od narkotyków.

Nie znam doświadczenia bardziej psychicznie niszczącego niż owe czwartki
© 2010-2016 by Creative Media
×