Przejdź do komentarzynaprzeciw siebie
Tekst 52 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-11-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1868

mam do wyboru popielate zachmurzenia 

zezuję na przemijanie 

powtarzam rytuał splatania dłoni 


przebarwione miejsca 

symptomy przyszłych chorób 


w opuszczeniu 

przekwitłe westchnienia i kwiaty 


astry 

- masz orzechowe oczy 

- w duszy piosenki splecione z wiatru 


stara jabłoń 

- ramiona jak konary wyziębione deszczem 


ścieżka 

- tyle rozdeptanych miłości 

- przylepiona do podeszwy resztka gumy 


piasek 

- osypuję się z czasu 


ścieżka 

- przyjdź jeszcze

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny wiersz, Piotrze! Bardzo obrazowo. Różne strony przemijania, astry, i jabłoń, i ścieżki, i piasek. I nadzieja (co w twojej poezji rzadkie).
avatar
Och, pomyliłam autora! Oczywiście, zupełnie nie pasowało mi to do Piotra. Nie zmienia oceny, wiersz piękny, Miku! Przeczytałam z przyjemnością.
avatar
no nie wiadomo , Lillo :))) może Piotr stoi wyżej ,dziękuję za ocenę i chwilę czasu,co do nadziei ,to prawda ,jestem urodzonym lekko pesymistą :))
avatar
Zwyczajnie nadzwyczajna biel, a zwłaszcza:

"ścieżka
- przylepiona do podeszwy resztka gumy"
avatar
Przypadła mi do gustu szczypta optymizmu. Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×