Przejdź do komentarzyCo dziś wzrusza Tadeusza
Tekst 113 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2013-11-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2488

Dwóch emerytów raz się spotkało 

W barze przy piwie w upalne lato 

Jeden narzekał los swój przeklinał 

Drugi się tylko uśmiechał za to 

 

Jak żyć premiera pytał ten pierwszy 

Gdy trzeba wybrać chleb czy lekarstwa 

Przepracowałem prawie pół wieku 

Dzisiaj nijak mi na nic nie starcza 

 

Ja jesień życia rzecze ten drugi 

Spędzam zwiedzając nieznane kraje 

Świadczenia wszystko mi pokrywają 

Jeszcze na dobre piwo zostaje 

 

Spytacie pewnie jak to możliwe 

I skąd różnica tak wielka płynie 

Otóż ten pierwszy mieszka w Warszawie 

Drugi zaś żyje sobie w Berlinie

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Super, ale niecałkiem prawdziwie od strony niemieckiej.
W Niemczech od paru lat bardzo głośno mówi się, że emerytowi nie starcza na życie. Jeśli ma ok. 700 euro miesięcznie, a mieszkanie plus prąd i dodatkowe koszty wynoszą ok. 600 euro, to na co mu starcza? Od lat widzę emerytów, którzy roznoszą świtkiem bladym gazety, żeby mieć jeszcze na życie. Albo dorabiają sobie jako kierowcy po tym, jak zasuwali gdzieś ponad 40 lat. I wcale nie jest to takie rzadkie.
Kiedyś było lepiej, przeciętnemu emerytowi starczało i na podróże. Dziś wystarcza mu przeważnie tylko, jeśli żyje razem z małżonką (albo małżonkiem) i z jej emeryturą.
avatar
Plus duży, Optymisto.

Nie znam osobiście sytuacji emerytów w Niemczech. Znasz lepiej, Lilly. Chyba jednak się nie pomylę, kiedy napiszę że za zachodnią granicą emeryci, którzy muszą dorabiać, są małą mniejszością. W Polsce odwrotnie.
Z pracą dla emeryta w Niemczech też jest łatwiej. Czytałem, że wiele firm proszą o powrót do pracy emerytów-specjalistów, z powodu braku rąk do pracy. W Polsce, jeżeli takie sytuacje się zdarzają, to znowu jako wyjątek.
avatar
Świetna fraszka!

No, cóż. Jak kto sobie pościeli tak się wyśpi i to bez różnicy, czy w Polsce, czy gdzieś w innym kraju :)
avatar
Piękna, wspaniała satyra na polską rzeczywistość. Sądzę, że spośród wypowiadających się sytuację emerytów z autopsji znam tylko ja. Cóż, nie zwiedzam świata teraz, ale nie zwiedzałem też poprzednio, kiedy jeszcze nie byłem emerytem. Wtedy być może nie miałem pieniędzy, teraz na pewno nie mam na to czasu. I to jest właśnie sposób na aktywne życie. Po prostu nie mam czasu, by się nudzić. Praca społeczna nie przynosi dochodów, ale daje satysfakcję, że się komuś pomogło. To też sposób na życie.
avatar
Jako emerytowana rusycystka z przeszło 30-letnim stażem w polskiej oświacie - na wszystkich chyba jej poziomach nauczania - bez sponsoringu Syna mego jedynego nie przeżyłabym dzisiaj... miesiąca??

I co tu wiele bajać o jakichś nas-starych polskich dziadków/babków (poza tymi z atlasem/Atlasem) podróżach??
© 2010-2016 by Creative Media
×