Przejdź do komentarzyZmarszczki
Tekst 55 z 84 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-06-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2648

Zmarszczki


Błądzą po bezdrożach moje metafory,

milkną za horyzontem smętne pieśni,

w snach słucham arii pachnących żywicą,

treli słowików nad złocistym łanem

i tajemnych legend bużańskiej doliny.


Wnet wiatr uderza w struny wierzbowej harfy

i pośród szpaleru niebosiężnych topól

niesie melodię ostatnim gościńcem,

tam, gdzie mój ojciec, i gdzie matka moja

znaleźli swą ciszę na piaskowym wzgórzu.


Staję wtedy nad szemrzącym lustrem

i liczę zmarszczki.




  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tylko się zadumałem... ot, nasze przemijanie, a jednocześnie przetrwanie w pamięci.
avatar
Piękna metafora o przemijaniu, tęsknocie i pamięci.

Dziękuję, Janko, za tę liryczną chwilę :)
avatar
Ech te zmarszczki... jedni je liczą dziś, inni będą jutro.
avatar
Tak, tak...przemijanie mądre zmarszczkami znaczonymi uśmiechem lub łzą,chociażby wzruszenia,że czas w nas mądrzeje. Piękny wiersz.
© 2010-2016 by Creative Media
×