Przejdź do komentarzypęknięcia
Tekst 73 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-07-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1308

budzę się z twarzą w dłoniach

marszczę czoło jak morze fale

gwiazdy mijają w świetle reflektorów

pęknięte lustra kłamią wzdłuż nerwów


myśli z piasku rozdają czas

mój się zatrzymał bez kuranta

może warto zamienić smutek

w grudki złota i rozdać w potrzebie


na drodze co ciszą się kłania

wyniosła brzoza leczy bielą troski

oddam co moje jeszcze ciepłe

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×