Przejdź do komentarzyJeden z zapachów zieleni
Tekst 9 z 32 ze zbioru: Chlorofil
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-06-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1561

Mateczników woń wiedźmowata  

grząskich moczarów mchów i paproci  

do okien pnącze jak twarz przyklejona  

co wąsami mokre mury łaskocze  


Usypia cieplarni chloroform  

i pachnie deszczówka z siwej  

konwi nieba. Rozdeptana również  

darń murawy świeża i drzewo  


które horyzontalnie gałęzie  

prostuje nie opodal śpiewającej  

fontanny. Takiej bardzo ubogiej  

krewnej wodotrysku Di Trevi

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dużo nowego i autorskiego w utworze. Dziękuję za utwór!
avatar
"Zatrzymane w kadrze", jak zawsze - uroczo.

Serdeczności :)
avatar
...po prostu, piękny klimat malowany wierszem..
avatar
Ślicznie Befano...czysta natura :)
Serdeczności?
avatar
Jeden z zapachów zieleni (patrz nagłówek wiersza) - to pejzaż postrzegany wszystkimi zmysłami z okien jakiegoś domu, gdzie liryczny/-a "ja" zredukowany/-a do zera fizycznie nie istnieje; jak u Leśmiana przyroda i krajobraz SAME siebie relacjonują, same o sobie świadczą.

Przy takim obrazku Ogrody Di Trevi mogą się schować.

Liryka podniebnych lotów
© 2010-2016 by Creative Media
×