Przejdź do komentarzyNa cud w Czarnolesie
Tekst 36 z 57 ze zbioru: Fraszkolubnik
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2015-07-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1421

W Czarnolesie – tym od Jana –

Są turyści już od rana.

Na spacerze poglądowym,

Oglądając dwór, park nowy,


Pogłębiają swoją wiedzę,

Na ławeczkach sobie siedzą.

Do ich uszu słowa sączy

Głos szlachetny, niemęczący…


Tak poezją uraczeni,

Odmienieni, przemienieni

Opuszczają mekkę wieszcza,

Który cuda im obwieszcza.


Lecz turyści – zwykli ludzie-

Nie słyszeli nic o cudzie,

Który zmienia wszystkich wkoło

W miłośników alkoholo…


(Rzecz wiadoma jest powszechnie:

Kochanowski pisał pięknie,

Ale zawsze wspomaganie

Miał w pucharze albo w dzbanie.)


A że każda wieści gminna

Być sprawdzoną szybko winna:

Tłumy gości wprost z muzeum

Czyszczą baru linoleum.


I kupiwszy wino Jana,

Degustują znów do rana.

Odtąd już nieturystycznie

Dzban osuszą nielirycznie.


Koniec cudu: bar zamknięto

I na co dzień i na święto,

Kratą wejście zastawiono,

Prohibicję ogłoszono.


To nie fikcja – panie bracie-

W Czarnolesie win nie macie!

Trza pojechać do Zwolenia,

Cudów Jana szukać cienia…

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Trudna rada drogi Janie
nie licz raczej na...polanie...

Świetne :) Pozdrawiam:)
avatar
No i jak tu chłonąć poezję?
© 2010-2016 by Creative Media
×