Przejdź do komentarzySzkice
Tekst 43 z 131 ze zbioru: Fobie filie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-07-23
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1225

rozrysuję na nowo i węglem i słońcem 

nasze drogi do nieba i w ustach i w dłoniach 

nie poprawiaj za mocno bo znikną nim skończę 

a tak chciałbym je jeszcze nauczyć szeptania


na wypadek gdy trzeba by było w noc wchodzić 

gdyby ręką na oślep szukać sił czy wiary 

zamiast przekleństwem pomaluj usta zaklęciem 

niech nanosi się na szkice kryjąc murale


przecież nie podarłem na szmaty słów czy wspomnień 

chciałbym wiedzieć dlaczego - oczyścić do prawdy 

rozrysować raz jeszcze co łzom się przetarło 

by wiedzieć gdzie zmierzać niż tak jakoś to będzie


2015.04.11/06.07 (ndr.)


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo mi się sie podoba a najbardziej pierwsza strofa :) Pozdrawiam :)
© 2010-2016 by Creative Media
×