Przejdź do komentarzypachnie jesienią
Tekst 2 z 38 ze zbioru: Uchwycić chwile...
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-08-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1730

dojrzewa lato pełnią słońca  

czerwienią jabłek się rumieni 

gdy wieczór sady mgłą otuli  

przypomnisz sobie o jesieni  

 

astrami pysznią się ogrody  

wiatr huśta dalii pomponami  

kiedy skulone drżą o świcie  

z jesienią jesteś już myślami  

 

ostatnim złotem kapią zboża  

żniwa a potem już ścierniska  

mak nie zatańczy pośród kłosów  

kolejna jesień taka bliska  

 

gdy na bociany przyjdzie pora  

wysoko w niebo poszybują  

z żalem zakrążą ponad gniazdem  

jesień odlotem swym zwiastują  

 

winogron gnie się pod ciężarem  

lepkich słodyczą pełnych kiści  

fioletem się wypełnią kosze  

sen o jesieni ci się ziści  

 

wyłapuj każdy promyk słońca  

by został ciepłem w śpiących kwiatach  

i ptakach gdy śpiewają tęsknie  

o nieuchronnym końcu lata  

 

Marta Zdrada  

foto: net

  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Chciałoby się poszurać nożynami w rytmie tanga na jakimś staroświeckim dansingu :-)))

Serdecznie x 3 :-)))

Nie wiem, ale w moich stronach słowo "winogron" nie brzmi literacką polszczyzną.
Bo jak nam wtłukiwano w szkołach, to albo "winne grono", albo "winograd"?

:)))
avatar
Masz rację Befano, to chyba raczej regionalizm. Ale w oryginale poprawie na winorośl:) Dziękuje za poczytanie i cenna uwagę :) Pozdrawiam serdecznie:) :)
avatar
Robisz się niebezpieczna, bo niedługo w "tej dziedzinie"(rymy) nie będzie Ci równych. Choć i limeryki Twoje "spijam dużymi łykami"
avatar
bez porównań, ale przypominają mi się zaraz wiersze Gałczyńskiego :) no i `winogron` akceptuję jedynie i właśnie (chociaż mnie szalenie drażni) jako regionalizm, czy slang :) tak, że dobrze, że to się w końcu przeistoczy na winorośl :) ale `winogron` bym akceptował, gdyby cały wiersz był bardziej `swojski` niż `literacki` :) co nie znaczy, że taki, jaki jest, nie jest jedyny w sobie :)
avatar
Zapomniałam o ocenach :)))

W sumie "winogron" może być regionalizmem, który nadaje wierszowi kolorytu.

To tango ;-))) [szur-szur-szur: przypominają mi się wakacje w Rabce, kiedy nikt -ciolatki nie chciał zaprosić do tanu :] jeszcze teraz popiskuje mi skrzypeczkami oraz łzawym akordeonem pod sierpniowym, rozgwieżdżonym niebem :-)))
avatar
Wiersz piękny, mimo że zapowiada nieuchronną jesień.
Zaintrygowała mnie dyskusja wokół "winogronu", a właściwie zamieszała mi w głowie. Dlatego sięgnąłem po nieoceniony "Słownik języka polskiego" i wszystko stało się jasne. Winogrono to owoc winorośli, jest rodzaju nijakiego i zwykle występuje w liczbie mnogiej, czyli jako winogrona. Natomiast winorośl to roślina (krzew), na którym rosną wyżej wymienione owoce.
avatar
Piękny!

Dlatego lubię wino,i tylko wino z alkoholi, bo nawet gdy paskudna jesień a później zima to smak lata jest w każdym łyku :)
avatar
Pięknie, i już nostalgicznie za mijającym latem. Zbliża się jesień, na szczęście wpierw złota, pyszniąca się dojrzewającymi owocami ziemi :)

PS. Też zwróciłem uwagę na "winogron". Dokształciłem się, czytając komentarze.
avatar
Nonkonformistko miła, chociaż wolałabym się zwracać po imieniu, pięknie dziękuje za przemiły komentarz:) zapewniam, że jestem jedną z wielu:) Pozdrawiam serdecznie:)
Askawinie, Janku, Hardy, piórko, dziękuje za poczytanie i komentarze:) Pozdrawiam serdecznie:)
avatar
Ja tam się nie znam na poprawności, ale albo winogron uznać za błąd i aresztować atram*, albo dać poezji trochę swobody, niech sobie pofruwa.
Nostalgicznie, ślicznie:)
avatar
Dziękuję ps za przystanięcie:) Nie bardzo wierzę w słowa o nieznajomości poprawności, czytając wiersze. Ale żeby aż mnie aresztować? Pozdrawiam:)
avatar
Śliczny wiersz, który klimatem, przypomina mi cudną balladę "Lato z ptakami odchodzi".
avatar
Czytam, i widzę nasz stary sad. Jak otula go niska mgła, a jabłonie płyną jak okręty. Czasem zatrzymuję je w obiektywie... :)
© 2010-2016 by Creative Media
×