Przejdź do komentarzyPora karmienia
Tekst 57 z 131 ze zbioru: Fobie filie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2015-08-31
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1346

nie uciekniesz karuzelą ust od odpowiedzi 

cierpliwie dręczy po drugiej stronie ciszy 

założona wspak nachalna teza z jedwabiu 

 

wrzyna się pomiędzy przygryzione wargi 

echo sam sobie winien


metka z ceną wystaje za 

przypalone czułości do stóp 

kolejka przeżuta bezsmakiem  

ohydnie dmie balony mlaskając


nikt nie czeka rachunku 

zawiasy w drzwiach żałośnie 

klepią modlitwy pod prąd 

puszka na grosze do bólu 

pozostaje ślepo otwarta 

 

2015.08.26


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×