Przejdź do komentarzyPoczekalnia dusz
Tekst 28 z 61 ze zbioru: Antidotum
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-10-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1132

Z godnością czekają w milczącej kolejce

do wnętrz przechowalni woskowych postaci;

wraz z końcem podróży dostaną w prezencie

pachnące balsamy, by blasku nie stracić.


To im kosmetyczny gabinet odnowy

powagi duchowej świątyni nie wzruszy,

a po tym zabiegu do drogi gotowych

w obrazie zamarłym dla żywych przywróci –


znajomych zebranych na sali pożegnań,

by mogli spojrzeniem w pamięci utrwalić

bliskiego, co żył tu jak dusza pokrewna,

a odszedł i pustkę po sobie zostawił.


Tak przemaszerują w kondukcie aleją

pod chmur baldachimem jesiennej szarugi,

gdzie drzewa listowiem dywany rozścielą

przed tym, co istnieniem doczesnym zasłużył.


To serca potrzeba nie wymóg spektaklu,

by w drodze ostatniej odgrywać cierpienia,

a kirem przybrawszy oblicze dramatu,

odśpiewać błagalną pieśń Salve Regina.


Zbigniew Jaszczyk



foto net

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zbliża się czas zadumy i refleksji i wspomnień, nierzadko bolesnych...o tych , ktorzy odeszli. Wreszcie przypomina, co przed nami. Pięknie napisałeś. Wzruszyłeś staruszkę mistrzu ☺Pozdrowię chociaż ☺☺
avatar
Prawie identyczna aleja (grabowa) była w Parku A. Mickiewicza w Wieliczce... Była... :(
W ramach "rewitalizacji" ogołocono ją z gałęzi pozostawiwszy li tylko szkielety-kikuty... :(

Twój wiersz, miły P.S., jakże tożsamy z widokiem okaleczonych drzew w moim niegdyś ulubionym miejscu :(

Za Twój tomik podziekowałam (wreszcie) w osobnym mailu :)

Najserdeczniej, Poeto cierpkawo-słodkiej melancholii :)
avatar
atram*, pozdrowić mnie zawsze można, przyda się, dziękuję:)))

Aje*, dziękuję za czytanie:)))

bef*, faktycznie napsocili w parku. Następne pokolenia znów będą miały baldachim.
Jak to wiersz tożsamy? Znaczy, że okaleczył Twoją psychikę? :P
Za podziękowania dziękuję:)))
avatar
P.S. drogi nie martw się moim draśnięciem :) Wszystko przecież płynie. I Bóg także płynie (Roman Brandstaetter). A ja razem z Nim :)

Serdecznie :)))
avatar
bef*, to sobie pływajcie, ja boję się wody jak diabeł:)
Zawsze serdecznie:)))

Makary*, a ja nie mam zamiaru ukrywać, że jestem kontent, skoro w moim pisaniu można coś dla siebie znaleźć.
Z podziękowaniem:)
avatar
Jak nie zatrzymać się przed takimi wersami. Nie zatrzymać się i nie zadumać.
:)
© 2010-2016 by Creative Media
×