Przejdź do komentarzyDwie twarze
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Czarne myśli
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-12-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń645

Taka słodka, eteryczna,

Trochę zwiewna, ciut liryczna,

Tak niewinna, taka śliczna,

Delikatnie erotyczna.


Właśnie byłaś opuszczona,

Problemami zadręczona,

Bez nikogo dookoła,

Trwała Twoja życia szkoła.


Chciałem pomóc, jakoś ulżyć,

Lecz, broń Boże, nie zadurzyć.

Miałem się zaopiekować,

Smutne myśli niwelować.


Byłaś mądra i wrażliwa,

Ten typ co wszystko przeżywa,

Sztuka, filmy i muzyka

Czas nam bardzo szybko znika...


Jeden wieczór, i następny,

Żaden z nich nie był posępny!

Przyszło wino, przyszły świece,

I zaloty Twe kobiece.


Nie sądziłem, że kobieta,

może wabić tak faceta,

By on o tym nic nie wiedział,

Tylko wręcz bezczynnie siedział.


Szybko doszło już do tego,

Że nie mogłem dnia jednego

Przeżyć beż Twej obecności,

Bo któż zakochany pości?


Lecz, o dziwo, nie wiedziałem.

Dalej sprawy nie zdawałem

Sobie mimo wszystkich znaków

Żeśmy są jak dwójka ptaków,

Co na letnim, jasnym niebie,

Coraz bliżej krążą siebie.


Gdy się do mnie przytuliłaś,

Prostym gestem objaśniłaś,

Już wiedziałem, z wzajemnością,

Będziem darzyć się miłością...


Było pieknie, niczym w raju,

Głos Twój był jak kwiaty w maju,

Oczy Twoje to świat cały,

Nasz prywatny, całkiem mały.

Twoje usta, piękne, miękkie,

Tą śpiewały mi piosenkę,

Która mówi o radości,

Nie brakuje jej słodkości...


Lecz co piękne, nie trwa wiecznie,

Bo gdy bywa zbyt bajecznie,

Jak to zwykle w bajkach bywa,

To co złe nam się odzywa.


Stereotyp jest krzywdzący,

Iż to zawsze facet chcący

Zepsuć związek, skrzywdzić Ciebie

(ja tam wolę żyć jak w niebie)

Taka prawda, drodzy ludzie,

I z kobietą jak po grudzie

Być potrafi, tak się zdarza,

(niekoniecznie sprzed ołtarza!)

Ucieknie w inne ramiona,

Przeistoczy się w demona.


Znikło szczęście, znikła ona,

Tak jak kiedyś opuszczona

Była, teraz ja zostałem,

Choć tak przecież o nią dbałem...


Przyjaciele gdzieś zniknęli,

Się ode mnie odsunęli,

Gdy tak byłem nią zajęty

,Że zostałem ciut wyklęty.

Długo trwało nim wróciłem,

Taki rozsypany byłem.


Zdrada boli, Moja Droga,

Wszystko inne się tu chowa.

Już nie kocham, daję słowo!

Nie chciał zacząć bym na nowo,

Jednak tęsknię! Wiersze piszę!

Kontempluję straszną ciszę,

Jaka mi została w sercu,

Co wciąż marzy o kobiercu...


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dużo mówisz,mało robisz,ona o chlebie nie będzie żyła w niebie,a ni ty z duszą na ramieniu w swoim własnym cierpieniu,nieujawnione zadry,są jak ciernie w koronie,więc jedyne co wam pozostało to kochać się szczerze w ofierze...
avatar
Nasze babki przestrzegały: - Miłość to uczucie głupie. Zaczyna się na ustach, a kończy na zakręcie
© 2010-2016 by Creative Media
×