Przejdź do komentarzyNa Prima Aprilis
Tekst 6 z 37 ze zbioru: wierszydełka
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-04-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1259

* Dbałość o naszą gwarę i regionalizmy powinna być naszym obowiązkiem, to przecież ważny element naszej, polskiej kultury. Ale pamiętajmy, że czasem regionalizmy mogą spowodować, jeśli nie zdziwienie, to nawet perturbacje ;-)

Dlatego proszę potraktować tę fraszkę... właśnie jak fraszkę, czyli z przymróżeniem oka ;-)



Na Prima Aprilis


Gdzieś w pewnej gminie, hen na Kujawach,

żyje niezwykła, wręcz boska pani,

która spojrzeniem (na pewno boskim)

uwodzi wszystkich, co ją spotkali.


Czar swój roztacza na całą gminę,

jako że wielkość jej sięga nieba

i błyszczy z niebios bardziej niż słońce,

bo także mądrość jej niepojęta.


Kiedy ktoś dozna łaski spojrzenia

(tylko spojrzenia, ani ciut więcej),

to już dozgonnie czci ją i wielbi,

przecież to łaska od gminnej świętej.


Klasy tej pani, mądrości, piękna

nie śmie negować żaden z mieszkańców

i świadczy o tym, rąsnący ciągle,

tłum jej oddanych, wielbiących fanów.


Wszystko jest jasne i zrozumiałe,

choć powstał pewien mały dylemat:

chodzi o słowo, co w gminnej gwarze

ponoć  szacunek w sobie zawiera.


A ten dylemat polega na tym,

że nikt jak dotąd (czyżby nie wiedział?)

z pełnym szacunkiem i uwielbieniem,

- boska szantrapo - jej nie powiedział.


Nie wiem, co myśleć, czy wierzyć znawcom,

którzy  tak ongiś mnie zapewniali,

że w tamtej gwarze słowo szantrapa,

to wręcz komplement, a nie wulgaryzm?


Wierzę, lecz sprawdzam i teraz czekam,

jak wielbiciele boskiej acance

w końcu - szantrapo! - śmiało powiedzą

i udowodnią, że mieli rację.


Ps.


Kiedy chcesz poznać dobrze człowieka,

nie patrz w życiorys, ani w metrykę;

sprawdź, czy potrafi z siebie żartować,

czy też tuszuje wady  skwapliwie.


Tylko ktoś wolny, przyjazny, szczery

zna swoje wady, ale i wartość,

więc nie pompuje swojego ego,

no, bo nie musi fruwać jak balon.





  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetny tekst, tylko szkoda, że ta szantrapa z Kujaw jest tak odpersonalizowana. A może Kujawy to tylko kamuflaż?
avatar
Na Kujawach dawno nie byłem, ale odnoszę wrażenie, że takie panie nie tylko tam występują... ;)
avatar
Dziękuję, Janko :) :)

Starałam się pisać ogólnie :D ale takich boskich nie sieją, wszędzie je można spotkać :D
I skojarzyło mi się z piosenką kabaretu OTTO "Sprytna i wybitna" :D Jak ktoś chce, można odsłuchać na Youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=uSWoeiZaiy4

:) :) :)
avatar
Dziękuję, Adk-u :) :)

Odnosisz dobre wrażenie :) ale boskość dotyka nie tylko panie... :D
avatar
Fajny wierszyk, z przyjemnością przeczytałem :)

Widzę dwa błędy w zapisie, jeden we wstępie, drugi w utworze... i teraz nie wiem, czy to też primaaprilisowy żart ;)
avatar
Dziękuję, Hardy :)

Tylko dwa? Już się zdziwiłam, że Janko mnie nie zganił za błędy, a tu tylko dwa? Ale i tak nie wiem jakie ;-) to jak możesz jeszcze dzisiaj napisz jakie :)Z góry dziękuję :)
avatar
Piórko, piszesz, masz :) :
*z przymrÓżeniem,
* rĄsnący.

PS. Wiersz uważniej przeczytałem i... ostatni wers spróbowałbym zmienić. Zbitka "no, bo" zgrzyta mi...
Pozdrawiam :)
avatar
To "no, bo" o którym pisze Hardy można zmienić na "bowiem".
avatar
Dziękuję, Optymisto :)

Tak, lepiej z "bowiem" :)
avatar
Dziękuję, Hardy za korektę :)

Uuuu... "z przymróżeniem" to poważny błąd, ortograficzny! Nie, to nie był primaaprilisowy żart :( Tylko nie rozumiem, dlaczego od razu nie napisałeś o co chodzi? Przecież nie uważam się za boską, a błąd, to błąd i trzeba posypać głowę popiołem, a nie, jak tchórz, chować ją w piasek. Mea culpa! Jeszcze raz dziękuję i teraz rozumiem, że to ten błąd odsunął na dalszy plan treść fraszki...

:)
© 2010-2016 by Creative Media
×