Przejdź do komentarzyDziecko
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Sztuka obyczajowa
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formautwór dramatyczny
Data dodania2017-02-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1303

Matka wyszła po chleb,a dziecko chce biec za nią,ale spogląda w górę.Na podwórku nie ma nikogo.

Dziecko znów spogląda w górę.Maurycy tęskni za ukochaną,ale wie,że musi wypełniać rozkazy swojego Pana.

Maurycy staje przed dzieckiem

Dziecko widzi swoimi oczyma przejrzystość Maurycego.Pyta zaciekawione:

-Kim jesteś

-Jestem aniołem.Twoim.

-A skąd jesteś?

-Jestem z nieba.

-A kto cię przysłał?

-BÓG.

Dziecko drapie sie po głowie.

-Nie wiem,Bóg jest trochę wyżej,to jakim cudem przybywasz od niego?

Muarycy mówi:

-Nie wiem,ale on rządzi wszechświatem,więc jest i niżej.

-A po co przybywasz?

-Po to, aby cie uratować.

-Przed czym???-dziecko pyta zdziwone.

-przed tobĄ samym,chcesz biec za matkĄ,a za chwilkę przejedzie cię samochód.Taka czerwona ciężarówka.

-Jakiii?-dziecko pyta z szeroko otwartmi oczyma-Ale fajny samochód

ciężarowy.

-Mały chłopiec patrzy na swoją ciezarowką i ciągnie ją za sobą.

-Ni,nie przjedzie,bo e ja mam taki samochód

-Ale przejedzie cęe prawdziwy.Jak tylko wybiegniesz za matką.Musisz jej słuchać.

Dziecko mówi

-To ja chce wyjść,gdzie mamusia-płacze.

Maurycy stoi i się modli.

Matka wraca do dziecka.

Dziecko patrzy i pyta

-Gdziee byłaaaś?

-W sklepie po chleb ale coś mnie tknęło.

Matka wystraszona przybiegła  bez chleba.

Dziecko mówi:

-Byl tu anioł z wielkimi skrzydłami.

Matka odpowiada

-Nie mogłeś go widzieć.

-Ale był!.-Matka patrzy i myśli-dzieci mają różne pomysły,pewnie był sąsiad.

Matka wzrusza ramionami i zamyka drzwi na klucz, jakby sie obawiając czegoś.Ale coś mnie tknęło,jakieś przeczucie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Znowu to Twoje (za)pisywanie :/ Opowiastka jednak bardzo fajna. Dla mnie ma ona smak tradycyjnej czekoladki "Danusi" :)

:)))
avatar
Masz wiele ciekawych, konkretnych opowiastek, aż ma się ochotę rzec - Panna, lub Pani opowiastka.
avatar
Ekstra:)befano-nie pamiętam tych czekoladek,bo jem za dużo,oprócz Ikara,którym struła się kiedyś moja córka,i mam awers,ale ponadto jem wszystkie-od Pawełków do banti.
avatar
Jak Panna?Pani-jak już,a co?:))
© 2010-2016 by Creative Media
×