Przejdź do komentarzySzkolna wymówka
Tekst 12 z 26 ze zbioru: Opowieści fantastyczne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2011-08-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1194

Siedząc w surowej sali, która pomimo obecności wielu innych osób zionęła straszliwym widmem twórczej samotności, zachwycał się nieograniczonymi możliwościami w zakresie kreowania czasoprzestrzeni literackiej, rozważając zdanie następujące: Czytasz właśnie słowa, które ja w tej chwili piszę. Po chwili uśmiechnął się w duchu i nie przerywając owej gry skojarzeń, dodał szczyptę okoliczności, o jakich na własne życzenie postanowił opowiedzieć i ułożył stwierdzenie: Czytasz właśnie słowa, które dopiero przepiszę (a które przepisując, już napisałem), posługując się w tej chwili tworzonym szkicem. Po czym wprowadził w ten oto sposób czytelników zbłąkanych do krótkiej historii jeszcze nienapisanej, pomimo faktu, iż z ich perspektywy jego teraźniejszość była już zamkniętą i poniżej udokumentowaną przeszłością.

Znajdował się bowiem na zajęciach, jakie sam sobie wybrał, opłacił i poświęcając pierwszy weekend wolności po wyjściu z akademickiego aresztu, postanowił zaliczyć, zwiększając swe kwalifikacje, objętość CV i poziom wiedzy ogólnej. Stwierdzić można nawet, że dwa pełne dni nauki były nawet całkiem znośne, a przez to w pełni akceptowalne. Ostatni jednak wykład, w trakcie którego kreślił te słowa, zerkając niekiedy na profesora i sterczącego mu z tyłu głowy koguta, jakiego zapewne nie zauważył po odklejeniu się rano od poduszki bądź zauważywszy, uznał za dzieło sztuki i nie interweniując, pozostawił, przypomniał mu dlaczego podczas studiów z niezłą skutecznością unikał wykładów. Ciężki, siermiężny, nieposkładany, chaotyczny i ogólnie męczący, tworzyły podstawowy katalog epitetów definiujących wywód prowadzącego. Jedynym, poza kogucim grzebieniem, elementem godnym odnotowania było użycie przez profesora słowa frasunek, po którym o mało nie wykonał efektownego fikołka wraz z widowiskowym kopnięciem się w czoło. Poczuł się stary, zbyt stary na siedzenie w ławce. Rozmarzył się i pomyślał, że dobrze byłoby żyć ze świadomością, iż szkoły, kształcąc, uczą przede wszystkim myślenia, inicjatywy i twórczego oraz kreatywnego rozwiązywania problemów. Powróciwszy na ziemię, stwierdził, iż taka zmiana nieprędko jednak nastąpi. Pocieszył się więc faktem, że skoro Ty, Czytelniku, czytasz pisane właśnie przez niego słowa to znaczy, że dotrwa mężnie do końca, a nawet przepisze wszystko i opublikuje, co zresztą przed chwilą niniejszym uczynił.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tekst ma ciekawy nowatorski sposób odwołania do czytelnika. Autor nie ukrywa, że mu zależy na odbiorcy. Pewnie będzie coraz ciekawiej...
Niektóre zdania są naprawdę wielokrotnie złożone, przez co można stracić wątek albo przegadać coś ważnego. Myślę, że to dobry tekst i trzeba pisać.
© 2010-2016 by Creative Media
×